Sobotnie derby z Sheffield były dla Leeds United ostatnim meczem w lutym 2017. W 6 meczach Pawie 3 razy wygrały, dwa przegrały raz podzieliły się punktami z rywalami. Kilku zawodników w tych spotkaniach na pewno się wyróżniło i jak zwykle konkurencja o miano najlepszego zawodnika Leeds w ubiegłym miesiącu jest dosyć duża.
Od dłuższego czasu wielką formę zaczyna zachwycać Robert Green. Bramkarz-weteran zapomniał już o wpadkach z początków sezonu i w każdym spotkaniu jest niezwykle pewną postacią układanki Garry'ego Monka. Anglik był najlepszym piłkarzem Leeds w przegranym meczu z Huddersfield. Przeciwko Bristol bronił także jak w transie. Na koniec obronionym karnym uratował nam 3 punkty z Sheffield.
Tradycyjnie wiele zachwytów wzbudza defensywa United. Tutaj oczywiście prym wiedzie Pontus Jansson, który oprócz bezbłędnej gry w destrukcji dodaje wiele walorów wolicjonalnych do zespołu Pawi, za co kochają go kibice na Elland Road. O Charliem Taylorze pozwolił nam zapomnieć Gaetano Berardi. Cichy bohater wielu meczów. Nigdy nie odpuszcza, nigdy nie zawodzi. Twardy, nieustępliwy, niezwykle skoczny. Wciąż czekamy na jego pierwszą bramkę dla Leeds. Po chwilowej zadyszce lepszą formę ostatnio zademonstrował także Luke Ayling. Prawy obrońca Leeds coraz chętniej zapuszcza się do przodu.
W lutym niestety słabiej demonstrowała się druga linia The Whites. W zasadzie na wyróżnienie zasługuje tylko Pablo Hernandez. Hiszpan co prawda miał słabsze momenty zwłaszcza na ciężkich murawach, ale mimo wszystko to on w lutym był naszym najbardziej kreatywnym zawodnikiem. Jeśli z przodu działo się coś dobrego, to zazwyczaj zaczynało się właśnie od Pablo. Na deser zostaje nam jeszcze najlepszy napastnik Championship Chris Wood. Nowozelandczyka styczniowa nagroda nie uśpiła. Snajper Leeds dalej strzela gola za golem i chyba nie planuje przestać.
Głosować tradycyjnie można na FORUM. Na głosy czekamy do piątku włącznie.











