Dzis o godzinie 16.00 czasu polskiego, rozegrany zostanie kolejny mecz w ramach rozgrywek Cocacola League One w sezonie 2009/2010. Na stadionie Elland Road stana na przeciw siebie Leeds United oraz Hartlepool United.
W naszej kadrze wystapiła niesamowita sytuacja, Simon Grayson, prócz Shane Higgsa, którego wystep stoi pod znakiem zapytania, będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników swojej szerokiej kadry. To dobry znak, ponieważ w ligach angielskich rozpoczyna się bardzo trudny okres częstych meczów. Nie trzeba mówić, że zespół Pawi jest wielkim faworytem tego spotkania. Leeds jest liderem tabeli z meczem zaległym oraz czterema punktami przewagi nad drugim Charltonem. Nasz zespół kontynuuje niesamowita serię trzynastu meczów bez porażki, więc celem na dzis jest nie tylko podtrzymanie tej serii, co rozpoczęcie innej - serii zwycięstw.
Drużyna naszych rywali radzi sobie całkiem dobrze. Z dwudziestoma siedmioma oczkami na koncie piastuje 11. pozycję w ligowej tabeli. Ostatni okres nie był jednak zbyt pomyslny dla drużyny z Hartlepool. Ostatnie szesć meczy to aż cztery porażki i jeden remis. Warto jednak dodać, że Hartlepool pokonało trzy kolejki temu drużynę, która jako jedyna potrafiła zatopić Leeds - Millwall, wygrywajac u siebie 3:0.
W historii spotkań Leeds vs Hartlepool, dzisiejsi goscie ani razu nie zwyciężyli. Udało im się tylko raz zremisować. Wszystkie statystyki oraz znaki na niebie i... trawie, bo sniegu nam niestety brak, wskazuja, że dzis zwycięży Leeds. Podobnie było w meczu z Brentford i wiadomo jak się skończyło. Musimy więc zasiasc przed ekranami komputerów z dobra ryba na talerzu i jak najgłosniej dopingowac naszych pupili.











