Niezwykle pracowity miesiąc ma za sobą Thomas Christiansen i jego zespół. Leeds United w sierpniu zagrało 7 spotkań, z których wygrało 5. Żaden inny zespół w Football League nie skończył pierwszego miesiąca sezonu bez porażki. Swoją robotę znakomicie wykonali piłkarze, a teraz czas przyszedł na naszych czytelników. Przed nami wszystkimi czeka niezwykle trudne wyzwanie wybrania najlepszego piłkarza Leeds w sierpniu.
W trakcie okresu przygotowawczego można było mieć wątpliwości co do gry Pawi w obronie. Te wątpliwości jednk zostały szybko rozwaine. Na Elland Road szybko zapomniano o Kyle'u Bartleyu głównie za sprawą Liama Coopera. Wielu kibiców podważało umiejętności szkockiego stopera, ale początek sezonu pokazał, że Liam Cooper w formie jest nie do przejścia. Świetny w powietrzu, w odbiorze. Po mecze z Sunderlandem pokazał także, jak świetnym jest kapitanem. Opaskę kapitana nosił także Luke Ayling. Były oborńca Bristol City nie stracił ani odrobiny formy z poprzedniego sezonu. Ayling w dalszym ciągu jets świetny w defensywie, aktywny w ataku. Ciężko sobie wyobrazić, żeby ten człowiek zawalił nam cokolwiek. Ostatnie 4 mecze ligowe Leeds to 4 czyste konta. Nie jest zbiegiem okoliczności, że we wszystkich tych meczach zagral Pontus Jansson. Ze Szwedem w składzie Leeds nie straciło nawet gola w tym sezonie i spora w tym zasługa ulubieńca publiczności na Elland Road. Może i Jansson miał problemy w meczu z Preston, ale już w kolejnych 3 starciach był bezbłędny.
Wzorowa postwa defensywna Leeds to nie tylko zasługa formacji obronnej. Wielką pracę w tym celu zrobili także środkowi pomocnicy The Whites. Od początku lata było wiadomo, że wielka formą dysponuje Eunan O'Kane. Irlandczyk po zmianie stanu cywilnego gra tylko dobrze lub bardoz dobrze. Jego ciężka praca może nie charakteryzuje się bramkami i asystami, ale to głównie dzięki niemu błyszczeć mogli inni gracze przednich formacji. Partner O'Kane w środkowej linii, Kalvin Philips, oprócz tytanicznej pracy w pressingu i odbiorze w mijającym miesiącu dłożył jeszcze dwie bramki w inauguracyjnym spotkaniu z Boltonem.
W ofensywie szalała zaś dójka sprowadzona latem zza granicy. Samu Saiz do gry był wprowadzany powoli, ale jak już się zadmowił w składzie, to z miejsca stał się jednym z groźniejszych graczy w Championship. Bajeczna technika, fantazja. Przez kreatywność Hiszpana mocno ucierpiały zespoły Port Vale, Sunderlandu czy Nottingham Forest. Gra Ezgjana Alioksiego sprawiła, że kibice Leeds przypomnieli sobie czasu jak na skrzydłach Pawi ganiali Max Gradel czy Robert Snodgrass. Alioski w sierpniu był szybki, walczeny, przebojowy. Jest najlepszym asystentem w zespole, a na City Ground zdobył także swoją pierwszą bramkę na wyspach.
Głusjemy tradycjnie na naszym FORUM do niedzieli 6 września.











