Kiedy we wrześniu Patrick Bamford zerwal więzadła w kolanie pierwsze szacunki mówiły, że napastnik Leeds w tym roku na boisko już nie wybiegnie. Tymczasem jeszcze pod koniec listopada napastnik The Whites wrocil do treningów z pierwszą drużyną Leeds i zagral nawet 45 minut w spotkaniu drużyny U-23.
Kibice przecierali oczy ze zdumienia, kiedy Bamford znalazł się w kadrze meczowej Leeds na spotkanie z Q.P.R. Co prawda wychowanek Chelsea na boisku się nie pojawił, ale już sama jego obecność na ławce była sporym wydarzeniem. Marcelo Bielsa jednak w najbliższych tygodniach nie ma zamiaru przyspieszać powrotu Bamforda do gry. Co innego jest powrót do zdrowai, a czym innego jest powrót do formy fizycznej, której wymaga Argentyńczyk. Decyzję Bielsy z pewnością ułatwia także forma Kemara Roofe'a, który w ostatnich tygodniach strzela jak na zawołanie.
Myślę, że Patricj potrzebuje troche czasu, żeby wrócić na poziom, jaki prezentował przed kontuzją - Bielsa mowił po meczu z Q.P.R.. Niemniej jednak jestęmy szczęśliwi, że mamy go z powrotem i możemy przyspieszyć process przywracania go do formy szybciej niż pierwotnie zakładano.
Dzisiaj popołudniu Leeds U-23 rozgrywa spotkanie z młodzieżówką Burnley. Jest wielce prawdopodobne, że Carlos Corberan w tym spotkaniu da pograć Bamfordowi oraz Izzy Brownowi. Obydwu rekonwalescentom potrzebne jest ogranie przed okresem świąteczno-noworocznym, kiedy z pewnością Marcelo Bielsa będzie chcial wykorzystać z ich usług.











