W angielskich ligach zaczyna się właśnie najbardziej ekscytujący okres w sezonie. Okres, który może mieć kluczowe znaczenie na kształt tabeli na koniec seoznu. W najbliższych tygodniach piłkarze będą grail co kilka i z pewnością w polowie stycznia sytuacja w tabeli może być kompletnie inna. Początek świąteczno-noworocznego maratony piłkarze The Whiites mają niezwykle trudny, gdyż na Villa Park zmierzą się z rozpędzoną ostatni Aston Villą. Początek starcia o godzinie 14:30 w niedzielę. Transmisje z tego wydarzenie planuje stacja Eleven.
ASTON VILLA
Po słabym początku sezonu The Villans ostatnio zlapali wiatr w żagle i zaczęli piąć sie w ligowej tabeli. 7 spotkań bez porażki oznacza, że drużyna Deana Smitha zajmuje 8 locate w Sky Bet Championship. Szczególnie imponuje gra ofensywna Aston Villi. Pod tym względem, szczególnie w ostatnich tygodniach, ekipa z Birmingham nie ma sobie równych. Przeciwko Leeds były menadżer Brentford nie będzie mógł jednak skorzystać z usług swojej największej gwiazdy Jacka Grealisha. Poza składem znajdą sie także Bikir Bjarnsson czy Henri Lansbury. urazy wyleczyli z kolei Mile Jedinak i Albert Adomah
LEEDS UNITED
W tygodniu pisaliśmy o powrocie do treningów kapitana Liama Coopera. Bardziej szokującą informację podał jednak nakonferencji prasowej Marcelo Bielsa. Okazuje się, że w składzie na niedzileny mecz znajdzie się miejsce dla Luke'a Aylinga. Co wiecej, prawy obrońca Leeds być może zagra od pierwszej minuty. Nie zagra natomiast dla Pawi już nigdy Samu Saiz, który od tygodnia przebywa w Hiszpanii, a za 12 dni stanie się oficjalnie piłkarzem Getafe. Cały czas poza grą sa Izzy Brown, Stuart Dallas, Gaetano Berardi i wciąż Liam Cooper.
GŁOS REDAKCJI
Nie ma co ukrywać, że sięgając delikatnie w przyszlość następne dwa mecze następujące po starciu z Aston Villą będą teoretycznie łatwiejszym sprawdzianem The Whites. Biorąc to pod uwagę ewentualne punkty wywiezione z Villa Park mogą stowrzyć kapitalną serię zespołu Bielsy. Na przelomie 2018 i 19 roku Leeds może stworzyć sobie świetną pozycję względem pozostałych ekip, ale powiedzmy sobie szczerze, wrócić z Birmingham z punktami będzie piekelnie trudno. Do tej pory Leeds w tym sezonie gralo dwukrotnie z drużynami z tego miasta. Obydwa te mecze zakończyły się porażkami Pawi. Aston Villa jest nieprawdopodbnie mocna a ataku i obawiam się że nawet mimo ich błędach w defenswyie, to i tak siła ich ofensywy wystarczy na ujarzmienie The Whites.












Komentarze
gdyby nie babole bpfa to bysmy mieli najmniej straconych goli prawdopodobnie
owszem niepewna :p. W sumie pod względem straconych goli i czystych kont jesteśmy na drugim miejscu, ale powiedzmy sobie szczerze, nie jest to zasługą bramkarza.
Ale obrona cały czas niepewna, poza Pontusem oczywiście - dla mnie gracz meczu !
Nowich jeszcze spuchnie, myślę , ze WBA i Boro to nasi najwięksi rywale o awans.