Olbrzymia afera jaka została rozdmuchana przez angielskie media przez weekend sprawiła, że władze angielskiego futbolu oraz władze ligi wszczęły oficjalne postępiowanie ws "afery szpiegowskiej" poprzedzajacej piątkowy mecz Leeds United z Derby County.

W czwartek rano pracownicy Derby County zauważyli, że w okolicach osrodka treningowego Baranów kręci się pracownik Leeds Unitd. Uzbrojony w lornetkę scout obsrwował z wysokości ulicy, czy w zajęciach bierze udział Harry Wilson. Wysłannik Pawi nie złamał prawa, mimo tego policja z Derbyshire odeskrotowała go do domu. Do zplanaownia całej akcji przyznał się Marcelo Bielsa i od tego momenty zaczęła się zajadła próba umoralniania aregntyńskiego szkoleniowca ze strony wszalkich ekspertów.

Wczoraj do akcji weszły władze ligowe i federacja. Leeds zarzuca się złamanie przepisu mówięcego, że kluby powiny się wzajemnie traktować z szacunkiem. Co ciekawe, wg EFL pomalowanie szatni gości na kolor różowy przez Norwich City w celu osłabienie ich poziomu testoteronu, okazaniem braku szacunku nie było.

W weekend Andrea Radrizziani spotkał się prezesem Derby County Melem Morrisem, żeby złożyć mu przeprosiny za zaistniałą sytuację. Komisja władz ligi powinna się zebrac w najbliśzych dniach. Władze Leeds zostały poprosze także o przedstawienie swojego punktu widzenia w tej sprawie. Pawiom za złamanie przedstawionego przepisu grożą sankcję szerokiego sortu. Od oficjlanego upomnienia do kary finansowej i nawet odjęcia punktów.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED