Chyba, że o żadnej innej drużynie w Championship nie można napisać, ze jest tak bardzo uzależniona od własnego boiska jak Rotherham United. The Millers na 24 punkty, które wywalczyli w tym sezonie, 21 zdobyli u siebie. Na zwycięstwo w delegacji Rotherham czeka już prawie 3 lata. Ta statystyka na pewno sie nie poprawi się w ten weekend, bo The Millers grają u siebie. Na New York Stadium przyjeżdża lider tabeli - Leeds United. Początek starcia klasycznie o godzinie 16.

ROTHERHAM

Ostatnie 6 meczów Rotherham to lediwe jedno zwycięstwo i aż 5 porażek. Ta seria sprawiła, że The Millers osunęli się na 21 miejsce w tabeli tuż nad strefą spadkową. W zeszłym tygodniu podopieczni Paula Warne zagrali jeden z najlepszych meczów w sezonie, ale mimo tego przegrali u siebie z Brentford. W ostatnim tygodniu szkoleniowiec Rotherham skrażył się, że w jego zespole panuje wirus, ale na weekend wszyscy przeziębieni gracze powinni się wykurować. Wyłączeni z tego meczu będą natomiast Semi Ajiayi i Clark Robertson, którzy leczą kolejno kontuzje kolana i kostki.

LEEDS UTD

Z kolei ostatnie 6 spotkań Pawi w lidze także nie wygląda zbyt imponująco. Pawie wygrały i przegrały po połowie. Tydzien temu, jak wyznał Marcelo Bielsa, Leeds zagrało najgorszy mecz za jego kadencji i przegrało ze Stoke 1-2. Na boisku spadkowiecza z Premier League Leeds nie straciło tylko punktów, ale także Pontusa Janssona, który za dwie żółte kartki musi pauzowac w jednym meczu. Do składu po czerwonej kartce wróci z kolei Kalvin Philips i jak zapowiedział trener The Whites to właśnie wychowanek klubu zastąpi Szweda na środku obrony. Ponda to Argentyńczyk zapowiedział debiut w bramce Kiko Casilli. Być może na ławkę rezerwowych wrócą Stuart Dallas i Barry Douglas, którzy wrócili ostatnio do treningów z pierwszą drużyną. Mecz z Rotherham to wciąż za wcześniej dla Berardiego, Browna i Bamforda.

GŁOS REDKACJI

Pablo Hernandez ostatnio powiedział, że Pawie czeka w tym sezonie 18 finałów. Powiedzmy sobie szczerze, na pewno mecz z Rotherham nie ma takiej rangi, jak mecz, który odbędzie się za tydzień i te następujące po nim. Bez zwycięstwa na New York Stadium jednak nie ma o czym rozmawiać i choc The Millers lekceważyć nie można, zwłaszcza na ich stadionie, ekipa Bielsy ma obowiązek wrócić do Leeds z kompletem punktów. Wielka szkoda, że jutro nie zagra Pontus Jansson. Nie jest tajemnicą, że najgroźniejszą bronią Rotherham są stałe fragment gry - zwłaszcza wyrzuty z autu. Po stałych fragmentach gry The Millers strzelili prawie połowę wszystkich bramek, także królujący w powietrzu Jansson byby bardzo przydatny. Przy absencji Szweda mam nadzieję, że przede wszystkim obrona Leeds nie będzie zbyt często dopuszczała naszych rywali w okolice pola karnego, a jeśli już tak sie stanie, to dysponujący świetnym zasięgiem ramion Kiko Casilla, będzie na przedpolu grał znacznie lepiej niż Peacock-Farrell. Wygrajmy ten mecz, żeby mieć spokojny tydzień przed przyszłotygodniowym super meczem z Norwich.

 

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED