Zwycięstwo nad Rotherham było dla Leeds United ostatnim spotkaniem w styczniu. W związku z tym na polskich kibiców czeka obowiązek wybrania najlepszego zawodnika The Whites ostatnich tygodni. Chętnych zapraszamy do wzięcia udziału w ankiecie na naszej grupie facebookowej. Głosowanie zamykamy 31 stycznia.
Na początku roku niezmiennie bardzo równą, wysoka formę prezentował Pontus Jansson. Szwed nawet w przegranych spotkaniach z Nottingham Forest czy Stoke należal do najlepszych graczy The Whites. Świetna gra w powietrzu, odpowiedzialność, a także coraz lepsze wyprowadzenie piłki i szybkość świadczą, że Pontus obecnie jest w życiowej formie. Wbrew pozorom, ostatio na pewny punkt drużyny wyrósł Ezgjan Alioski. Macedończyk przywrócił do żywych zespół w Nottingham. Przeciwko Derby Marcelo Bielsa postanowił go wystawić na lewej obronie, co okazało sie świetnym woborem. Macedończyk na tej pozycji w ostatnich trzech meczach spisywał się co najmniej dobrze.
W styczniu swoją pozycję w zepsole ugruntował Adam Forshaw. Anglik grający na pozycji defensywnego pomocnika wrócił do formy, jaka prezentował latem w czasie przygotowań do sezonu. Wisienką na torcie było dla wychowanka Evertonu starcie z Derby. Adam wtedy bezwzględnie dzielił i rządził w środku pola. Za stwarzanie zagrożenia pod bramką rywali tradyycjnie odpowiedzialni byli Pablo Hernandez i Jack Clarke. Hiszpan w każdym spotkaniu kreuje przynajmniej kilka sytuacji strzeleckich swoim partnerom. Dla Hernandeza nie ma znaczenia, czy gra na pozycji nr 10, czy na skrzydle, zawsze jest kluczowym piłkarzem The Whites. Jack Clarke z kolei podczas noworocznego meczu z Nottingham tradycyjnie dał impakt swojej drużynie wchodząc z ławki w drugiej połowie. Wychowanek Pawi tamto spotkanie okrasil bramką. Później 18-latek grał już od pierwszej minuty. Był jednym z groźniejszych zawodników odmłodzonej drużyny grającej w FA Cup, a przeciwko Derby zagrał swój najlepszy mecz w sezonie zaliczając asystę przy bramce Roofe i doprowadzając do płaczu Maxa Lowe.











