Opera mydlana związana ze szpiegowaniem treningów rywali przez sztab Marcelo Bielsy dobiegła końca. Wczoraj wieczorem EFL wydało komunkat, wg którego klub zgodził się zapłacić 200 tysięcy funtów kary oraz przyjął oficjalna reprymedę od władz ligi. Ponad to Leeds Untied będzie wspierało i współpracowało z władzami ligi w sprawie wprowadzenie oficjlanego zakazu obserwowania treningów rywali na 72h godzin przed meczem. To prawo miałoby zostać wprowadzone od kolejnych sezonów.

Decyzja EFL jest po części ulgą dla kibiców Leeds, którzy obawiali się nawet odjęcia punktów Pawiom. Nie można jednak zapomnieć, że Marcelo Bielsa każąc swoim wpsółpracownikom obserować treningi rywali z miejsc publicznych, nie złamał żadnego obecnie obowiązującego prawa. Takowy zakaz ma być wprowadzony dopiero w kolejnych sezonach. EFL swoja decyzję tłumaczy tym, że Leeds United nie wyraziło należytego szacunku w stosunku do rywali obserwujac ich sesje treningowe. Brak szacunku jest to jednak pojęcie, które może być szeroko interpretowane, a kara 200 tysięcy funtów na pewno do symbolicnzych nie należy. Pomalowanie szatni gości na kolor różowy w celu obniżenia poziomu testosteronu piłkrzy, także nie wydaje się być zachowaniem zbyt szlachetnym, a Norwich City żadenj kary i nakazu przemalowania szatni nie otrzymało. Wg Phila Haya władze Leeds same zaproponwały zapłacić taką karę w obawie, że dalsze śledztwo mogłoby doprowadzić do kar mających większy wpływ na sytuację w tabeli. 

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED