Na 7 przegranych spotkaniach zakończyła się czarna seria Queeens Park Rangers. Tym 8 meczem było domowe starcie z Leeds United, które podopieczni Stevena McClarena wygrali. Tym samym Pawie nie wykorzystali szansy na wskoczenie na pierwsze miejsce w tabeli. Przynać trzeba, że The Whites mimo nie najlepszej gry i tak ten mecz mogli spokojnie wygrać. Piętą achilleswoą po raz olejny okazała się marna skuteczność pod bramką rywali.

Goście od początku meczu ruszyli do zdecydownaych ataków. Na dzien dobry po wymianie podań Robertsa z Bamfordem okazję strzelecka miał Pablo Hernandez, ale jego uderzenie z 16 metrów miniamalnie minęło słupek bramki Rangersów. W 13 minucie zawodnicy Leeds domagali się odgwizdania rzutu karnego. Po kapitalnym przerzucie Hernnadeza piłkę do Bamforda zgrał Roberts, a napastnik Leeds oddał natychamiastowy strzał, który został zblokownay przez Toniego Leistera. Powtórki pokazały, że kapitan gospodarzy odbił piłkę ręką. Chwilę po tym incydencie rzut rożny wykonywal Ezgjan Alioski, a jego dośrodkowanie strzałem zakończył Philips. Joe Lumley był jednak czujny w bramce i wybronił ten strzał. Atakom Leeds w pierwszej połowie nie bylo końca. Po dośrodkownaiu Aylinga z woleja uderzal Bamford, ale jego strzal był niecelny. W 33 minucie kapitalnie piłkę wzdłuż bramki zagrał Hernandez, ale Bamfordowi zabrakło kilkudziesięciu centymetrów, żeby przeciąć tor lotu piłki i umieścić ją w siatce. Szturm Leeds ustał w ostatnich 5 minutach, kiedy za boiskiem opatrywany byl Liam Cooper.

Druga część spotkania rozpoczęła się dla Pawi wręcz odwrotnie do piewszej. 4 minuty po wznowieniu z piłką z prawej strony pola karnego ruszył Luongo. Austrailjczyk wygral pojedynek z Philipsem i dośrodkował w pole bramkowe, gdzie sprytnym strzałem Casille pokonał Luke Freeman. Gospodarze złapali wiatr w żagle i chwilę później mogli podwyższyć prowadzenie. Jake Bidwell znalazł w polu karnym Luongo, ale strzal pomoncinika Q.P.R. wybronił Kio Casilla. Hiszpan chwilę później uratowal zespół od utraty niemal pewnej bramki. Lewą stroną boiska rusyzł Freeman, który po minięciu dwóch rywali zagrał do pozostawionego bez opieki Nhakiego Wellsa, jednak Casilla odważnym wyjściem z bramki zatrzymał strzał napastnika The Hoops. Leeds nie potrafilo zlapac odpowiedniego rytmu i jakiekolwiek ataki The Whites był szarpane. Blisko kolejnej przypadkowej bramki był Alioski. Macedończyk będąc na prawym skrzydle posłał głębokie dośrodkowanie, które omal nie wpadło za kołnierz Ludleyowi, jednak bramkarz Londyńczyków zdołał przenieść piłkę nad poprzeczkę. W 76 minucie świetną okazję na wyrównanie miał wporwadozny w drugiej połowie Barry Douglas. Szkot dosłał podanie od Hernandeza i mając czystą pozycję oddał potężny strzał, który jednak zakończył się na trybunie za bramką. 3 minuty później The Whites mieli najlepsza okazję tego wieczoru. Na przebojowy rajd zdecydował się kolejny rezerwowy Stuart Dallas. Reprezentant Irlandii Północnej wymienił podania najpierw z klichem, potem z Bamfordem i stanął w oko w oko z Ludleyem, ale ten pojedynek przegrał. Głową strzał Dallas dobijał jeszcze Bamford, ale bramakrz gospodarzy po raz kolejny we wspaniałym stylu odbił piłkę. Na ostatnie 10 minut szanse na debiut dostał Izzy Brown. Jednak ofensywny pomoncik Leeds chyba wolałby, żeby ten debiut nie miał miejsca. W tym czasie Brown nie zanotowal żadnego kontaktu z piłką, 3 ray faulował rywala, za co raz obejrzał żółtą kartkę. W końcówce meczu Leeds nie było w stanie zagrozić bramce Q.P.R., a wynik mógł podwyższyć jeszcze Bright Osayi-Samuel. Strzał skrzydłowego Londyńczyków w świetnym stylu wybronił Casilla.

Szasna na rehibilitację Leeds nadejdzie dość szybko. W piątek na Elland Road przyjedzie West Bromwich Albion. Chyba nikogo nie trzeba uświadamiać, jak ważne jest to spotkanie dla obydwu ekip.

Queens Park Rangers 1 (Freeman 49)

Leeds United 0

 

QPR: Lumley, Furlong, Bidwell, Hall, Freeman, Cousins, Eze, Luongo, Wszolek, Wells, Leistner.  REZ: Ingram, Scowen, Manning, Hemed, Smith, Osayi-Samuel, Lynch.

Leeds: Casilla, Ayling, Cooper, Jansson, Alioski, Phillips, Klich, Harrison, Bamford, Hernandez. REZ: Peacock-Farrell, Douglas, Dallas, Berardi, Brown, Shackleton, Gotts.

sędzia: A. Davies

żółte kartki: Luongo, Bidwell, Wells, Scowen (QPR), Brown (Leeds)

widzów: 14 763 (3 105 z Leeds)

Komentarze  

#4 krzynek 2019-02-28 05:39
na10-tce Roofe zagrał raptemw dwóch meczach- zBoro i Swansea, reszta to gra na szpicy - bez efektów. Całe Leeds gra słabiej, jest mniej pewne siebie,troch widać, że chłopaki mają problem z udźwignieciem presji. Nie ma co szukać przyczyn gubienia punktów w nieskuteczności Bamforda.
#3 Paw 2019-02-27 21:42
roofe ostatnie mecze przed kontuzja gral na 10 bo z przodu gral wspomniany bamford. poki gral na 9 to gole byly, teraz tych goli nie ma. to jest zasadnicza roznica. co z tego ze te sytuacje sa skoro bamford prezentuje skutecznosc naszego rodzimego arka milika z meczow reprezentacji. napastnika sie rozlicza z goli, nie z ilosci zmarnowanych setek. mielismy sytuacje z qpr i z czym wracamy. z niczym. nie inaczej bedzie z wba bo tam maja co najmniej 2 regularnie trafiajacych napastnikow. to jest ta roznica ktora teraz wychodzi i nie zostalo to zadbane w styczniu. jak mamy 1 strzelajacego napastnika i rekonwalescenst a to powinnismy sciagnac kogos w razie wypadku a nie ryzykowac taka sytuacje w jakiej jestesmy teraz
#2 krzynek 2019-02-27 19:59
Akurat Roofe ze swoją formą z ostatnich dwóch miesięcy, to wiele by nie pomógł. O ile się nie mylę, to po Bkackburn strzelił aż jednego gola. Bamford bez formy chociaż ma sytuacje. Roofe bez formy był kompletnie niewidoczny.
#1 Paw 2019-02-27 15:55
z nasza nieskutecznosci a i ich sila razenia w ataku czarno to widze. nie ma kto u nas strzelac bramek. kontuzja roofe'a chyba nie mogla przyjsc w gorszym momencie. potrzebne sa zmiany ale czy mamy kim zastapic tych ktorzy graja. bo na ten moment chyba tylko dallas moze kandydowac do 1 skladu dal 2 przyzwoite zmiany odkad wrocil. moze wiecej minut powinien tez dostac brown bo chlop teraz ani nie gra w rezerwach potem 3 mecze bez jednej minuty i wczoraj to bylo widac jak wszedl na 10 min. kompletny brak rytmu meczowego. na pozycji numer 9 mamy dziure. bo wyglada na to ze jedynym graczem ktory skutecznie moze tam grac to roofe ktory jest kontuzjowany, co nam z sytuacji bamforda skoro chlop nie umie wykonczyc nawet najprostszej, juz gdy roberts tam gral we wrzesniu to wygladalo to lepiej. pilka nozna to gole i tabela jest bezwzgledna. gdybysmy strzelali nasze setki w tym sezonie mielibysmy ok 20 goli i 10 pkt wiecej. nie ma goli nie ma wynikow. ciezko zyc z samych sytuacji i stylu gry

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED