Piłkarze Leeds zwyciężyli drużynę Darlington w inauguracyjnym meczu Carling Cup w sezonie 09/10. Spotkanie było ciekawe jak na klasę drużyn w nim grajacych. Przewaga należała jednak do graczy Pawi, którzy popełniali niestety wiele błędów, po których sytuacje tworzyli sobie zawodnicy Darlington.
Simon Grayson obiecał na ten mecz wystawić najsilniejszy możliwy skład. Obietnicy do końca nie dotrzymał, ponieważ z perspektywy meczu, a przynajmniej pierwszych 45. minut można powiedzieć, że gralismy bez formacji ataku. Napastnikami delegowanymi do gry przez Simona Graysona byli Mike Grella oraz Enoch Schowunmi. Pierwszy z nich grał wolno i niepewnie, Schowunmi natomiast nie potrafił się odnalezć, a nawet przyjać piłki. W drugiej połowie gracze Ci odkupili swoje winy. Grella zaczał grać szybciej i dokładniej, natomiast Enoch grał to samo co w pierwszej odsłonie, udało mu się jednak zdobyć zwycięskiego gola. Miła niespodzianka było również niespodziewane wejscie Neila Kilkennyego pod koniec spotkania, który miał nie wystapić w tym meczu z powodu kontuzji. Ale po kolei...
Pierwsze 10. minut to jak w większosci spotkań badanie przeciwnika. Po tym etapie nastapiła niewielka przewaga Leeds. Piłkarze grali jednak niedokładnie i tylko niewiele akcji zostało zakończonych strzałem na bramkę. Przełom nastapił w 49. minucie, kiedy Bradley Johnson po podaniu Grelli uderzył w poprzeczkę. Następne słowo należało do Enocha Schowunmiego, który po podaniu Snodgrassa dostawił swoja niezwykle długa noge i wepchnał piłkę do bramki obok bezradnego Knighta. Kolejne emocje wzbudziła końcówka spotkania, w której kilka groznych akcji przeprowadzili gospodarze, jednak nie udało im się zdobyć wyrównujacej bramki.
Na wielkie wyróżnienie po raz kolejny zasłużył najwierniejszy i najstarszy zawodnik naszej drużyny, czyli kibice. Fani Leeds zajęli cała trybunę za jedna z bramek i nieustannie dopingowali nasza drużynę. Zawodnicy sa już pewnie przyzwyczajeni, że wszędzie znajda ludzi ubranych w białe barwy i wcale nie mam tutaj na mysli zakonników z zakonu Paulinów.
My, kibice, mielismy możliwosć obejrzenia naszych pupili na żywo. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że aby awansować, trzeba będzie grać lepiej niż w dzisiejszym meczu. Na drużynę z L2 wystarczyło, ale czy wystarczy na czołówkę L1? Lepiej nie ryzykować i zwyczajnie popracować nad forma przed kolejnymi spotkaniami w lidze.
DARLINGTON 0, UNITED 1 (Showunmi 54)
Darlington: Knight, Arnison, Bower, Foster (Plummer 76), Miller, Smith, Lumsdon, Thorpe (Main 79), Smith (Windass 59), Chandler, Dowson.
Rezerwa: Bennett, Liversedge, Riley, Convery.
United: Higgs, Crowe, Michalik, Huntington, Hughes, Snodgrass (Robinson 90), Howson, Doyle, Johnson, Showunmi (Becchio 73), Grella (KIlkenny 83).
Rezerwa: Ankergren, Sheehan, White.
Sędzia: N Swarbrick.
Żółte kartki: Chandler (Darlington)
Widzów: 4487











