Patrick Kisnorbo, chociaż piłkarzem naszego klubu jest raptem jeden dzień już zdażył doliczyć się wielu pozytywów podpisania umowy z naszym klubem. Australijczyk, przyznaje, że miał oferty gry jednak żadna z odrzuconych nie była na tyle interesujaca jak ta z Elland Road. 28-letni defensor nie chce też otwarcie komentować potencjalnych szans na awans United, choć nie trudno się domyslić, że jak każdy z pewnoscia na taki liczy. Cieszy się z opuszczenia Leicester, w którym nie czuł się zbyt dobrze mimo wywalczonego awansu do Championship.

”Były inne kluby, które interesowały się moja osoba, jednak nikt nie wyraził takiej chęci pozyskania mnie jak Oni. Leeds ma ogromne tradycję i wielka historię i być częscia tego klubu to cos wspaniałego. W Leicester ostatni sezon mimo awansu nie był dla mnie zbyt udany. Częsciej przebywałem na ławce rezerwowych niż na boisku co przez wczesniejsze 3 sezony zdarzało się bardzo rzadko. Zrozumiałe więc jest to że taka sytuacja nie mogła być dla mnie zbytnio przyjemna.”

”Zostałem bardzo przyjemnie przywitany w Leeds zarówno przez personel jak i innych piłkarzy. O ewentualnym awansie nie lubię rozmawiać. Chcę każdy mecz traktować poważnie i grac na maksimum możliwosci.” 

”O propozycji gry dla Leeds dowiedziałem się od Iana Millera, który pracuje teraz w Leeds i z którym znam się z czasów gry w Leicester. Zadzwonił do mnie i spytał czy nie byłbym zainteresowany, a ja byłem zainteresowany.”

Tak więc australijska kolonia w Leeds znów się powiększa. Teraz oprócz Neila Kilkenny'ego mamy także 14-krotnego reprezentanta popularnych Kangurów.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED