Jeszcze wczoraj było świętowanie na Pride Park, a dzisiaj Andrea Radriziani udał się już na kontynnet w celu załatwienia wzmocnienia Leeds United przed Premier League. Właściciel Leeds w trakcie wideokonferencji opowiadał o celach Leeds przez najbliższe tygodnie oraz czego będzie się spodziewał do drużynie Pawi w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jednocześnie Włoch zdradził, że obecnie przebywa jest w jednym z europejskich krajów, gdzie dyskutuje transfer nowego piłkarza Leeds, ale nie chciał zdradzić o kogo chodzi.
Andrea Radrizziani wierzy, że dla beniaminka najtrudniej jest przetrwać pierwsze dwa lata. Jeśli w tym okresie Pawiom uda się zachować status drużyny z elity, to Radrizziani jest pewien, że po tym czasie Pawie będą mogły spokojnie konkurować w walce o europejskie puchary. Aby do tego doszło, potrzeba jednak włożyć dużo pracy i pieniędzy. Prezydent Leeds w tym tygodniu usiądzie wraz z Angusem Kinnearem i Victorem Ortą do rozmów z Marcelo Bielsą w sprawie przedłużenia umowy Argentyńczyka. Już wcześniej Kinnear podkreślał, że chęć zostania w Leeds Bielsy jest widoczna i nie zdziwwiłby się, gdyby Argentyńczyk zgodził się na trzeci rok w Yorkshire nawet, gdyby Pawie został w Championship. Jak jenak powszechnie wiadomo, Bielsa ma też swoje wymagania i na temat tych wymagań w najbliższych dniach ma właśnie dyskutować wspomniana czwórka.
Radrizziani powiedział, że poprawie musi także ulec zaplecze infrasktrukturalne na Elland Road. Ławki rezerowych, pomiedzczenie dla mediów - to tylko część elementów, które muszą ulec poprawie, żeby sprostać wymaganiom Premier League. Włoch jest jednak dumny z tego, że w końcu marzenie jego i kibiców The Whites się spełniło i tak zasłużony klub jak Leeds może wrócić do angielskiej elity.
Wszystko, co zrobiłem w ostatich rtzech latach, teraz zrobiłbym jeszcze raz, po to, żeby znów móc się przeżywać to, co przeżywam obecnie. Przez te 3 lata zrobiłem tutaj bardzo dużo. Bywało ciężko, ludzie sugerowali, żeby sprzedam klub, ale jedyną możliwością skłonną zmusić mnie to sprzedaży klubu, byłby brak awansu do Premier League. Chciałbym tutaj zostać, może i nawet na 10 lat. Nigdzie mi się nie śpieszy.
Awans Leeds United przypadł też w dość wyjątkowym czasie. Awans na 100-lecie klubu jest wuelkim wydarzeniem, ale Radriziani nie chce zapominać także o panującej pandemii. Sam jako człowiek z Lombardii, jest bardzo poruszony tym, co w ostatnich miesiącach działo się na świecie. Nie ukrywa także, że COVID-19 spowodował także ogromne straty finansowe w kasie Leeds.
Będziemy potrzebowali dodatkowych inwestycji, żeby sprostać konkurencji i walczyć w lidze. Do tej pory pandemia uderzyła nas dość dosadnie. Między sezonami stracimy około 30-40 mln funtów. W każdym miejscu można znaleźć negtywne skutki COVID-19. Chociażby oferta sponsoringu na koszulkach. To, co nam zaofeorwano teraz i wcześniej to jest około 40% różnicy. Każda sportowa organizacja to odczuje.
Właściciel Leeds United oczekuje, że w najbliśzym czasie 49ers, które posiada pakiet 10% własności klubu będzie pełniło teraz bardziej aktywną rolę w zarządzaniu klubem. Włoch jest przekonany, że akcje będące w posiadaniu amerykańskiej grupy wzrosły ponad 3-krotnie od czasu kiedy je nabyli i Radrizziani wierzy, że ich doświadczenie zdobyte za Oceanem dalej będzie procentować w prowadzeniu Leeds.
Kibiców jednak najbardziej interesować będą wzmocniernia pierwszej drużyny. Budżet transferowy został już wyznaczony, cele są w trakcie ustalania i w najbliższym czasie należy się spodziewać, że Leeds zacznie sięgać po nowych graczy. Tych nie powinno być zbyt dużo. Pan Radrizziani stwierdził, że Leeds przyjmie strategię bliższą Sheffield Unite niż Aston Villi i letnie zakupy będą bardzo przeyślane. Włoch nie chce, żeby niepochopne ruchy zniszczyły to, co w ostatnich dwóch latach udało się w Leeds utworzyć.
Przede wszystkim jakość ponad ilość. - podkreśla Radrizziani - Jeteśmy bardzo ostrożni w indentyfikowaniu piłkarzy, którzy mają odpowiednią charakterystykę, żeby wzmocnić poszczególne pozycje i żeby pasowali do naszej grupy. To nie chodzi tylko o pieniądze, ale też o to, żeby nie zespuć tej struktury i fundamnetów, jakie zostały zbudowane przez ostatnie dwa lata.
Nie zdobywasz tyle punktów, co my i nie osiągasz takich wyników, co my przez ostatnie dwa lata jeśli nie masz dobrych podstaw i dobrych piłkarzy. Musimy to kontynuować bez zbyt drastycznych zmian. Przeszłość pokazała, że drużyny zmieniające dużo, żałowały tego. Więc po co mamy to powielać mając dobrą drużynę?
Jak będzi ewyglądała polityka transfeorwa Leeds United zdradził też wcześniej Angus Kinnear. Dyrektor wykonawczy Leeds mówił, że Leeds potrzebuje z 4-5 nowych graczy i nacisk będzie kładzony raczej na rynek angielski. Kinnear mówił, że Leeds pewnie skupi się też na najlepszych piłkarzach z Championship. Odnośnie celów na grę w Premier League Kinnear mówił coś nawet o Lidze Mistrzów, ale jego szampański nastrój szybko zgasił Radrizziani. Włoch chciałby, żeby Leeds w najbliższych dwóch lata zostało w Premier League, co stworzy solidne podstawy do tego, aby móc walczyć o wyższe cele.
Mam jasną wizję. Najpierw musimy ustabilizować swoją pozycję w Premier League. Najtrudniejsze będą pierwsze dwa sezony. Jeśli pogramy z trzy lata to myślę, że będziemy w stanie walczyć o TOP 6. Taki jest mój cel. Potrzebujemy inwestycji, potrzebujemy rozwoju czy nowego partnera. Nie wykluczam tego. Zawsze chciałem dobra klubu. Chcę zarządzać tym klubem, ale moim ceelem jest przede wszytkim jego świetlana przyszłość.











