Dzisiaj około godziny 22:30 Liam Cooper powinien unieść w górę puchar za wygranie Sky Bet Championship. Wcześniej piłkarze Leeds pożegnają się z zapleczem Premier League, a ich rywalem będzie zagrożone spadkiem Charlton Athletic. Lee Bowyer przed tym meczem uruchomił swoich szpiegów, żeby ci dowiedzieli się, jakie jest ulubione wino Marcelo Bielsy. Były pomocnik Leeds takim podarunkiem chce obdarować trenera najlepszej drużyny ligi. Nad The Addicks wciąż wisi widmo spadku i ewentualne punkty na Elland Road Londyńczykom mogłyby bardzo pomóc. Początek ostatniego starcia Pawi w Championship o godzinie 20:30.
LEEDS UTD
Atmosfera w obozie Leeds jest znakomita, można wręcz powiedzieć, że balowa. Leeds ma już awans, Leeds ma już mistrzostwo, a do tego 5 wygranych z rzędu za sobą. W niedzielę odświeżony skład pokonał Derby, a dzisiaj Marcelo Bielsa w swoim 100 meczu na ławce trenerskiej The Whites będzie chciał zakończył sezon z przytupem pokonując Charlton. Ciężko przewidzieć wyjściowy skład Pawi, bo być może Argentyńczyk da szansę pograć kilku zawodnikom, z których ostatnio korzystał rzadziej, ale na pewno na boisku nie zobaczymy dzisiaj Kalvina Philipsa, Gaetano Berardiego i Adama Forshawa.
CHARLTON
W Charltonie tak kolorow nie jest i w obozie The Addicks panuje pełna koncentracja. Ekipa Bowyera nie wygrała od 6 kolejek, a na wyjazdach gorszy bilans mają tylko Stoke i Barnsley. Obecnie Charlton znajduje się tuż nad strefą spadkową, ale od Luton dzieli ich tylko lepszy bilans bramek. W tej kategorii wygrywają z The Hatters ledwie dwiema bramkami, także dla dzisiejszych gości nawet ewentualna, jeśli taka bym się im przytrafiła, porażka może ich uchronić przed spadkiem. Warunkiem jest jednak jej niski wynik. Lee Bowyer na pewno nie będzie mógł w tym meczu skorzystać z usług Davida Pratleya, który naciągnął mięsień dwugłowy w meczu z Birmingham. Pod znakiem zapytania stoją także występy Jonny'ego Williamsa i Alfie Doughty'ego.











