Leeds United potrzebuje rozgrywającego – co do tego zgodni są kibice, eksperci, sztab szkoleniowy i zarząd klubu. Niemal od początku okienka transferowego mówi się o przyjściu gracza na tę pozycję. Pojawiało się wiele nazwisk, jednak, jak na razie, do transferu nie doszło.
ZAMIESZANIE Z CUISANCEM
Najbliżej przejścia do Leeds był 21-letni Francuz Michael Cuisance. Szczegóły transferu dopięte, kontrakt ustalony, a sam zawodnik był już w Anglii na testach medycznych. I zaczęły się problemy. Jak podały wczoraj media, na czele z Philem Hayem, Grahamem Smythem czy L’Equipe – zawodnik Bayernu nie przeszedł ich pozytywnie. Wykryto uraz stopy, który wykluczyłby go na kilka tygodni, a Bielsa potrzebuje zawodnika, który z marszu pokieruje poczynaniami zespołu. Po zasięgnięciu opinii naczelnego lekarza klubu – Roba Pricea, zarząd zdecydował wycofać się z tego transferu.
Inaczej sprawę widzą dziennikarze francuskiego TeleFoot 1. Według nich do transferu nie doszło ze względu na nieporozumienia na linii Leeds – Bayern. Kluby zgodziły się do kwoty odstępnego, która miała wynieść około 20 mln euro. Problemem okazała się jednak wartość odkupu przez Bayern. Osoby z otoczenia Cuisancea nadal mają nadzieję, że transfer uda się zrealizować, choć pozostają w tej sprawie pesymistami.
A MOŻE JEDNAK DE PAUL?
Rodrigo De Paul to piłkarz, który rozgrzał serca fanów Leeds. Doświadczony Argentyńczyk, mający za sobą ponad 140 występów w Serie A, kilka meczów w reprezentacji, absolutny lider ekipy z Udinese. Można się spodziewać, że to idealny zawodnik dla Bielsy. Jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się, że rozmowy idą w dobrym kierunku i piłkarz dołączy do Leeds. Niestety, Udinese postawiło cenę 35 mln euro, która dla zarządu United okazała się zaporową. Włosi nie chcą odpuścić i rozmowy utknęły w martwym punkcie.
Z informacji przekazanych przez Nicolo Scihre wynika, że agent De Paula przebywa we Włoszech i czeka na oferty dla swojego klienta. Liczy na transfer na ostatnią chwilę. Dodaje jednak, że klub nie spuści z ceny ani grosza. Potwierdza to dyrektor sportowy Udinese Pierpaolo Marino, który zaznaczył, że trwały rozmowy z Leeds, jednak nie zaoferowano zadowalającej kwoty odstępnego.
KIERUNEK: URUGWAJ
Najciekawsze informacje podał dziś rano Fabrizio Romano. Doniósł bowiem o poważnym zainteresowaniu urugwajskim pomocnikiem Nahtianem Nendezem, który obecnie występuje w Cagliari. 24-latek gra przede wszystkim po prawej stronie boiska, głównie w pomocy, choć może pomóc też w obronie. Równie dobrze radzi sobie także w środku pola. W swoim debiutanckim sezonie w Serie A zagrał w lidze 37 razy, strzelił dwa gole i dołożył cztery asysty. W tej chwili trwają podobno rozmowy, jednak problemem jest ewentualne pozwolenie na pracę dla Urugwajczyka.
A MOŻE ANGLIA?
Wciąż na tapecie pozostaje Todd Cantwell. 22-latek z Norwich był w zeszłym sezonie jednym z najjaśniejszych, obok Maxa Arronsa, punktów swojego zespołu i to mimo spadku do Championship. Pomocnik zagrał w barwach „Kanarków” w Premier League 37 razy, strzelił sześć goli i zaliczył dwie asysty.
Okienko transferowe zamyka się w poniedziałek, 5 października. Wygląda na to, że w weekend gorąco będzie nie tylko na Elland Road, gdzie w sobotę o 18:30 ekipa Bielsy podejmie Manchester City, ale również w gabinetach panów Radrizzaniego, Orty i Kinneara.












Komentarze