Przyjście Raphinhi do Leeds United zbiegło się z przerwą na rozgrywki drużyn narodowych. Jednak Brayzlijczyk, w przeciwieństwie do dwóch wcześniejszych nowopozyskanych piłkarzy Robina Kocha i Rodrigo, nie został powołany do swojej reprezentacji dzięki czemu miał więcej czasu na spokojne wprowadzenie się do drużyny Marcelo Bielsy. Argentyńczyk przez ostatnie 10 dni nie mógł skorzystać z 9 piłkarzy, którzy rozjechali się po Europie, ale mimo tego zawodnicy trenujący na Thorp Arch nie mieli łatwych dni.
Luke Ayling udzielający wywiadu dla BBC Radio Leeds zdradził, że Brazylijczyk na treningach wygląda bardzo obiecująco i bardzo dobrze odnalazł się w szatni Leeds.
On jest w bardzo dobrej formie - mówi Ayling.- Na treningach strzelił już kilka bramek, kilka też wypracował. Ostatnio na zajęciach mieliśmy Murderball i ja grałem przeciwko niemu. To nie było łatwe zadanie. Miał kilka świetnych zgrań, jest szybki, bardzo sprawny. Widać, że mamy w nim świetnego zawodnika.
Wszedł do szatni bez kompleksów, od razu się tutaj świetnie zaaklimatyzował. Helder Costa wziął go pod swoje skrzydła, bo obaj mówią po Portugalsku. Pierwszy tydzień jego treningów było naprawdę bardzo dobre.
Prawy obrońca Leeds mówił o kilku ładnych bramkach, jakie strzelił Raphinha na treningach, ale Ayling uważa, że żadna z nich nie może się równać z jego trafieniem przeciwko Huddersfield.
Nie no, oczywiście nie. - odparł Ayling zapytany czy bramki Rahinhi mogą się równiać jego golowi. - Tamta to nie była bardzo ładna bramka. To byłą cudowna bramka.











