Marcelo Bielsa dalej musi czekać na swoje pierwsze zwycięstwo z stolicy Wielkiej Brytani. W sobotni wieczór jego Leeds United musiało uznać wyższość rozpędzonej ostatnio Chelsea Londyn. Podopieczni Franka Lamparda pokazali ogromną klasę i wypunktowali baniaminka Premier League. Przed meczem wśród kibiców Leeds pojawiły się obawy, że w meczu może nie zgarać Robin Koch. Niemiec w ostatnim czasie z każdmym kolejnym meczem spisywał się coraz lepiej stając się pewnym punktem defensywy. Ostatecznie plotki o urazie Niemca okazały się nieprawdziwe i Koch wyszedł w pierwszym składzie. Niestety po 9 minutach gry z powodu urazu musiał opuścić boisko, co oznaczało debiut w Leeds Diego Llorente. Zanim jednak do tej zmiany doszło na boisko mieliśmy kilka ciekawych wydarzeń. Już chwilę po pierwszym gwizdku w pole karne Leeds wpadł Ziyech, ale jego strzał z ostrego konta wybronił nogami Meslier. The Blues po tej akcji mieli rzut rożny, po którym omal nie wyszli na prowadzenie. Do zagranej na pierwszy słupek piłki najszybciej wyszedł Oliver Giroud, ale jego strzał był minimlanie niecelny. Niewykorzystne okazje Chelsea zemściły się w 4 minucie. Leeds wyprowadziło kontrę, w której na lewym skrzydle został uruchomiony Kalvin Philips. Reprezentant Anglii od razu kapitlanym podaniem wypuścił na wolne pole Patricka Bamforda. Napastnik Leeds wykorzystał niezdecydowanie Eduarda Mendy'ego, minął Senegalczyka i umieścił piłkę w siatce. Diego Llorente na bsoiku zameldował się w momencie kiedy Chelsea miało kolejny rzut rożny i gospodarze po tym stałym fragmencie gry omal nie wyrównali. Najwyżej do piłki wyskoczył Giroud. Francuz zgrał piłkę na dalszy słupek, a tam niesłychanej rzeczy dokonał Timo Werner. Piłka być może nawet zmierzała do bramki, ale Niemiec chcą ją dobić na najpierw uderzył na tyle nieczysto, że tylko podbił ją do góry, a jego drugo strzał trafił w poprzeczkę. Leeds mimo prowdzenia nie cofnęło się na własną połowę, tylko regularnie starali się wychodzić do przodu szukając podwyższenia prowadzenia. Szansę na drugiego gola miał Bamford, ale po dośrodkowaniu od Klicha uderzył nad poprzeczką. Później Bamford strzelał technicznie z 18 metrów, ale uderzenie było zbyt lekkie, żeby zaskoczyć bramkarza Chelsea. Kotłowało się także pod bramką Leeds, zbyt czesto po błędach Pawi. Przy wyprowadzniu piłki Ilian Meslier podał piłkę prosto pod nogi Giroud, ale na szczęście strzał Francuza był znowu niecelny. W 27 minucie mistrz świata już się nie pomylił. Na prawej stronie piłkę miał Ziyech, któremu na obieg wyszedł Reece James. Prawy obrońca Chelsea uciekł Harrisonowi i posłał piękne dośrodkowanie w pole bramkowe. Tam Llorente nie zdołał złapać Giroud i Chelsea wyrównała. Do końca pierwszej połowy obydwie drużyny stworzyły sobier jeszcze kilka sytuacji, ale tym razem żadnemu piłkarzowi nie udało się znaleźć drogi do bramki.
W drugiej połowie tempo meczu trochę siadło. Chelsea postanowiła zaprzetsać otwartej wymiany ognia z Leeds i ekipa Franka Lamparda grała bardziej pragmatyczny futbol. To podejscie było strzałem w 10. Goście już tak łatwo nie stwarzali sobie sytuacji, a Chelsea przy kontrach była niezwykle niebezpieczna. Pierwsze okazje bramkowe pojawiły się po stałych fragmentach gry. Najpierw dośrodkowanie Jamesa z rzutu wolnego na strzał, niecelny, zamienił Havetz. Następnie po rzucie rożnym Pawi strzał z woleja oddał Raphinha. Uderzenie Brazylijczyka niestety zostało najpierw zblokowane przez Thiago Silvę, a jego dobitka niecelna. W 60 minucie gry ogormnym kunsztem wykazał się Meslier. Po szybkiej wymianie piłki Giroud wypuścił z prawej strony pola karnego Timo Wernera. Niemiec wyprzedził Alioskiego oddał strzał, który obornił Meslier, a dobitka Niemca także została zatrzymana bez golkipera Pawi. Trzecia próba Chelsea została zablokowana przez Alioskiego. Gospodarze mieli rzut rożny, po którym wyszli na prowadzenie. Do dośrodkowania Mounta najwyżej wyskoczył Kurt Zouma, który wpakował piłkę do siatki. Leeds zaczęło otwierać się coraz bardziej, a gospodarze regularnie kontrowali przyjezdnych. Swoją kolejną okazję na bramkę miał Werner, ale były piłkarz Lipska zaprzepaścił kolejną 100% sytuację po wspaniałej interwencji Mesliera. W 78 minucie w polu karnym Chelsea piłkę przejął Ian Poveda. 20 -latek był zahaczony przez Chillewella, ale mimo tego nie przewrocił się, oddał strzał, który pewnie złapał Mendy. Leeds szukało okazji na wyrównanie. Aktywny po wejścu był Rodrigo Moreno, ale to Chelsea strzeliła kolejnego gola. Na prawym skrzydle uruchomiony został Werner, który wpadł w pole karne i dograł do Pulisica, a Amerykanin wpakował piłkę do siatki.
Chelsea 3 (Giroud 27, Zouma 61, Pulisic 90)
Leeds United 1 (Bamford 4)
Chelsea: Mendy, Chilwell, Zouma, Silva, James, Kante, Mount, Ziyech (Pulisic 30), Havertz (Kovacic 67), Werner, Giroud (Abraham 79). REZ: Kepa, Rudiger, Jorginho, Azpilicueta.
Leeds United: Meslier, Ayling, Koch (Llorente 9), Cooper, Alioski (Rodrigo 69), Phillips, Dallas, Klich, Harrison (Poveda 57), Raphinha, Bamford. REZ: Casilla, Roberts, Costa, Struijk.











