W najlepszy z możliwych sposobów odpowiedzieli piłkarze Leeds United na ostatnie słabsze wyniki. W szalonym środowym meczu Pawie pokonały 5-2 Newcastle United pieczętując zwycięstwo w morderczych ostatnich 15 minutach. Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu Leeds na niedzielne Derby Róż z Manchesterem United będzie mogło udać się z podniesionymi głowami. Co ciekawe, jest to trzeci przypadek w historii kiedy Leeds w ostatnim meczu przed spotkaniem z Czerwonymi Diabłami strzeliło 5 goli. Wcześniejsze dwa razy miały miejsce w grudniu 1929 roku i grudniu 1966 roku. Za każdym razem rywalem Leeds było Newcastle.
Przebieg spotkania od początku wyglądał tak, jak można się tego było spodziewać. Goście zamknięci szczelnie na własnej połowie pilnowali dostępu do własnej bramki, a Leeds nabijało kolejne podania raz co raz szturmując bramkę Srok. Już w 5 minucie Karl Darlow został sprawdzony po raz pierwszy. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Liam Cooper, ale bramkarz Newcastle odbił przed siebie ten strzał. Bardzo aktywny Raphinha, który co chwila urywał się Jamalowi Lewsowi albo samemu oddając strzały, albo stwarzając sytuację kolegom. Strzały Brazylijczyka były jednak głównie niecelne, podobnie jak próby Harrisona i Klicha. Z drugiej strony boiska Mesliera sprawdził Ryan Fraser, ale francuski bramkarz nie dał się pokonać. Niewykorzystane sytuacje Pawi zemściły się w 27 minucie. Z lewej strony dośrodkowywał Fraser, na dalszy słupek głową piłkę zgrał Wilson, a Jeff Henderick nie miał prawa się pomylić i umieścił piłkę w siatce. Na szczęście goście zbyt długo z prowadzenia się nie pocieszyli. W 35 minucie Matuesz Klich uruchomił na prawym skrzydle Raphinhie, ten dośrodkował na głowę Rodrigo. Strzał Hiszpana Darlow zdołał jeszcze sparować na poprzeczkę, ale formalności z najbliższej odległości dopełnił Patrick Bamford. Leeds chciało iść za ciosem, ale Darlow już po zamieszaniu z rzutu rożnego świetnie wybronił strzał Raphinhi.
Na drugą połowę Newcastle wyszło z pozytywną energią i w 53 minucie mogło wywalczyć nawet rzut karny, VAR jednak zdecydował, że Liam Cooper nie faulował Calluma Wilsona. 8 minut później Leeds wyszło na prowadzenie. Philips rozciągnął grę na lewe skrzydło, gdzie piłkę opanował Jack Harrison. Skrzydłowy Pawi z woleja mocno dorzucił piłkę w pole karne, a tem szczupakiem do bramki skierował ją Rodrigo Moreno. Leeds jednak nie byłoby sobą, gdyby samo sobie nie komplikowało meczu. Kilka minut po objęciu prowadzenia gospodarze mieli rzut rożny, ale Kalvin Philips chcąc zagrać sprytnie, zagrał idiotycznie i Newcastle wyszło z kontrą, która poskutkowała rzutem rożnym. Po pierwszej próbie Pawiom udało się zapobiec utracie bramki. Po strzale Wilsona fantastyczną interwencją błysnął Meslier. Francuz jednak nie dał rady przy kolejnym rożnym. Ciaran Clark przeskoczył Luke Aylinga i wyrównał stan meczu. Leeds po utracie bramki i prowadzenia nie spuściło głowy w dół i uparcie dążyło do zgarnięcia trzech punktów. W 77 minucie ekipa Bielsy dopięła swego. Z lewej strony pola karego dochodzącą piłkę w pole karne posłał Klich. Na dalszym słupku krycie zgubił Stuart Dallas i strzelił trzeciego gola dla Leeds. Newcastle musiało się otworzyć, a to sprawiło, że The Whites mogli zacząć wyprowadzać swoje mordercze kontry. Na ostatnie 10 minut na placu gry zameldował się Pablo Hernandez i w tym czasie Hiszpan zapisał na swoim koncie dwie asysty. W 85 minucie po rzucie rożnym rywali Pawie w błyskawicznym tempie przetransportowali piłkę pod pole karne Srok. Hernandez miał kilka opcji do wyboru, ale jego podanie trafiło ostatecznie do Alioskiego, który posłał piłkę do siatki. Na tym jednak festiwal bramek się nie zakończył. Pod koniec meczu prawdziwą rakietę odpalił Jack Harrison. Pablo Hernandez przy kolejnej kontrze dograł piłkę do Harrisona, ten przebiegł z nią kilkadziesiąt metrów i będąc 20 metrów przed bramką Darlowa posłał bombę prosto w okienko bramki gości.
LEEDS UTD 5 (Bamford 35’, Rodrigo 61’, Dallas 77’, Alioski 85’, Harrison 88’)
NEWCASTLE 2 ((Hendrick 26’, Clark 65’))
Leeds United: Meslier, Ayling, Cooper (C), Stuart Dallas, Phillips, Klich (Shackleton 89’), Alioski, Raphinha, Harrison, Rodrigo (Hernandez 82’), Bamford (Roberts 83’) REZ: Casilla, Poveda, Pascal Stuijk, Leif Davis.
Newcastle United: Darlow, Murphy, Fernandez, Clark, Lewis, Hendrick (Krafth 62’), Longstaff, Hayden, Fraser (Almiron 75’), Joelinton (Gayle 74’), Wilson. REZ: Gillespie, Ritchie, Shelvey, Carroll.











