Nie było niespodzianki w pierwszym meczu Leeds United w 2021 roku. W sobotnie wczesne popołudnie The Whites na pięknym Tottenham Hotspurn Stadium ulegli drużynie Jose Mourinho 0-3. Porażka w Londynie oznacza, że Leeds osunęło się niżej w tabeli o jedno miejsce. Pawie spadły na 12 pozycję, a przed nie wskoczył inny londyński klub Arsenal.
Leeds mecz w Londynie zaczęło bardzo dobrze. Pawie od początku narzucili swój styl gry i przejęły kontrolę nad spotkaniem. Posiadanie piłki przekładało się także na stwarzane sytuacje. Pod bramkę Hugo Llorisa Leeds przedostawało się dość łatwo, ale w finalizacji akcji brakowało im skuteczności. Pierwszą okazję miał Ezgjan Alioski, który został wypuszczony w uliczkę przez Mateusza Klicha. Macedoczyk jednak uderzył mocno, ale tylko w boczną siatkę. Chwilę później lewy obrońca Leeds był w roli asystenta, a akcję kończył Polak, ale z kilku metrów Klich uderzył ponad bramką. Najlepszą okazję zmarnował jednak Patrick Bamford. W 25 minucie świetnym dośrodkowaniem w pole karne błysnął Raphinha. Piłka spadła prosto na głowę Patricka Bamforda, ale napastnik Leeds uderzył fatalnie. Niewykorzystane okazje zemściły się chwilę później. Tottenham nie był w stanie stworzyć zagrożenia, także pomóc gospodarzom postanowili zawodnicy Leeds. Illian Meslier w próbie rozegrania od bramki zagrał niecelnie i podanie do Philipsa przejął Harry Winks. Pomocnik Tottenhamu zagrał do Bergwijna, a Holendra na skraju pola karnego faulował Ezgjan Alioski. Sędzia wskazał na wapno, a VAR potwierdził tylko decyzję arbitra. Do 11-tki podszedł Hary Kane i pewym strzałem zrównał się w klasyfikacji strzelców z Patrickiem Bamfordem. Pod koniec pierwszej połowy kapitan reprezentacji Anglii zamienił się w asystenta. Kolejna strata Leeds, piłka zawędrowała na prawe skrzydło, a tam w pole bramkowe dośrodkował właśnie Kane. W polu karnym najsprytniejszy okazał się być Hueng Min Son, który podwyższył prowadzenie.
Nadzieje Leeds na rychłe strzelenia gola kontaktowego w drugiej połowie zostały rozbite po 5 minutach. Rzut rożny wykonywał Son, a jego dośrodkowanie na bramkę zamienił Toby Alderweireld. Ten gol już kompletnie zabił mecz. Leeds próbowało atakować, ale głęboko cofnięty Tottenham umiejętnie niwelował wszelkie próby ataków Leeds. Spurs wychodzili także z groźnymi kontrami, jednak albo gospodarzom brakowało celności, ale na wysokości zadania stawał Meslier. Pod koniec meczu posypały się jeszcze kartki. Najpierw swoją 5 kartkę w sezonie obejrzał Kalvin Philips, co oznacza, że nie zagra w meczu z Brighton, a potem drugie żółtko obejrzał Matt Doherty i The Spurs kończyli mecz w osłabieniu.
Teraz Leeds czeka dwutygodniowa ligowa przerwa. 16 stycznia na Elland Road przyjedzie Brighton, ale wcześniej w Pucharze Anglii Pawie zmierzą się z Crawley.
TOTTENHAM 3 (Kane 30'-k, Son 43', Alderweireld 50')
LEEDS UTD 0
Spurs: Lloris, Doherty, Alderweireld, Dier, Davies, Hojbjerg, Winks (Sissoko 76), Ndombele (Moura 78), Bergwijn, Son, Kane (Vinicius 87). REZ: Hart, Reguilon, Rodon, Alli, Tanganga, Fernandes.
Leeds: Meslier, Alioski (Shackleton 64), Ayling, Struijk, Dallas, Phillips, Klich, Harrison (Poveda 61), Raphinha, Rodrigo (Hernandez 65), Bamford. REZ: Casilla, Costa, Cresswell, Jenkins, Casey, Huggins.











