Nie udało się ekipę Leeds United po raz pierwszy w tym sezonie odnieść 3 zwycięstw z rzędu. W środowym meczu z Evertonem The Toffees zrewanżowali się Pawiom za listopadową porażkę i do Merseyside mogą wrócić z podniesionymi głowami. Spotkanie z Evertonem był także debiutem nowej murawy na Elland Road, którą Leeds kupiło od Tottenhamu. Płyta boiska wyglądała zdecydowanie lepiej niż w ostatnich potyczkach Leeds na własnym stadionie, ale wcześniejsze opady śniegu oraz krótki czas na ukorzenienie sprawił, że piłkarze często mieli problemy z utrzymaniem na niej równowagi. Mimo porażki kibice Leeds mogą być zadowoleni z postawy swoich ulubieńców. The Whites zagrali przyzwoitą pierwszą i dobrą drugą połowę, ale rywale okazali się bardziej skuteczni pod bramką i to oni zgarnęli 3 punkty.

Leeds od początku starało się narucić rywalom swój styl gry i gospodarze nie tracili czasu od raz przenosząc grę na połowę Evertonu. Aktywny był Raphinha, w sukurs przychodził mu Luke Ayling, ale groźnych sytuacji na początku meczu Leeds stworzyć sobie nie potrafiło. W 10 minucie udało to się gościom i od razu wyszli na prowadzenie. Lewym skrzydłem uciekł Lucas Digne, który dośrodkował w pole karne, gdzie nabiegał Gyfil Sigurdsson. Islandczyk nie zrobił sobie nic z obecności 3 zawodników Leeds, którzy nie mogli się zdecydować, kto powinien pokryć Islandczyka i Everton wyszedł na prowadzenie. Leeds w ubiegłą niedzielę po stracie bramki odpowiedziało natychmiast i tak też mogło się stać tym razem. Sytuację strzelecką miał Mateusz Klich, który oddał techniczny strzał obroniony jednak przez Robina Olsena. Leeds miało rzut rożny, który wykonywał Raphinha. Brazylijczyk posłał dośrodkowanie przed pole karne, gdzie do piłki dopadł Ezgjan Alioski. Macedończyk huknał z woleja, ale piłka zamiast zatrzepotać w siatce obiła tylko słupek bramki Szweda. Kolejną szansę na wyrównanie Leeds miało po kolejnym stałym fragmencie gry. Tym razem rzut wolny bił Kalvin Philips, który dostarczył piłkę na głowę Pascala Struijka, ale strzał młodego Holendra świetnie sparował Olsen. Nie udało się strzelić gola po stałym fragmencie gry to trzeba było gola stracić. W końcówce pierwszej połowy rzut rożny bił Sigurdsson, piłkę na bliższym słupku strącił Ben Godfrey, a na dalszym akcję zamknął Dominic Calvert-Lewin przerywając swoją liczbę meczów bez strzelonej bramki.

Na drugą połowę Leeds wyszło z mocnym postanowieniem odrobienia strat i proces ten zaczął się zaraz po przerwie. W 48 minucie przebitkę w polu karnym Evertonu wygrał Harrison, który odegrał do Bamforda, ten z kolei oddał piłkę Raphinhi, a Brazylijczyk płaskim strzałem umieścił futbolówkę w siatce gości. Leeds poczuło krew i szukało wyrównania. Coraz więcej roboty miał Robin Olsen. Zastępujący Jordana Pickforda Szwed był bohaterem akcji, w której aż 3 razy musiał odbijać strzały zawodników Leeds. Najpierw strzał Klicha z dystansu po rykoszecie Olsen odbił, jednak piłka wciąż była w polu karnym Evertonu, następnie z ostrego konta strzelał Raphinha, ale Olsen nogami ponownie się wybronił. Trzecia próba to potężna bomba z woleja Harrisona, ale i tym razem bramkarz The Toffess wyszedł z tego obronną ręką. Odsłonięte Leeds było bardziej narażone na kontry i jedna z nich powinna się skończyć bramką gości. Podanie Hernandeza do Raphinhi zostało przejęte przez Doucoure, który ruszył do przodu i wypuścił sam na sam z Meslierem Calverta-Lewina, ale francuski bramkarz zachował spokój i pojedynek z reprezentantem Anglii wygrał. Napór w Leeds w końcówce trwał dalej, ale dzielnie broniący się Everton nie dał sobie wbić gola. Strzał głową Bamforda po dośrodkowaniu Dallasa zatrzymał się na poprzeczce, a złotą szansę w ostatniej akcji meczu miał na nodze Tyler Roberts. Rpahinha znalazł z prawej strony pola karnego Bamforda, napastnik Leeds podniósł głowę i przerzucił piłkę na 14 metr do Robertsa. Walijczyk ładnie opanował sobie piłkę, ale jego strzał z powietrza był na wiwat i Pawie musiały przełknąć smak porażki.

LEEDS UTD 1 (Raphinha 48')

EVERTON 2 (Sigurdsson 10, Calvert-Lewin 41')

Leeds: Meslier, Ayling, Cooper (C), Bamford, Alioski (Hernandez 78’), Dallas, Raphinha, Struijk, Harrison (Costa 87’), Phillips, Klich (Roberts 69’). REZ: Casilla, Davis, Cresswell, Shackleton, Jenkins, Huggins. 

Everton: Olsen, Holgate, Richarlison (Keane 80’), Calvert-Lewin, Sigurdsson (C) (Davies 89’), Digne, Mina, Doucoure, Iwobi (King 87’), Gomes, Godfrey. REZ: Virginia, Delph, Nkounkou, Rodriguez, Bernard, Coleman.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED