W Leeds United nie ma większego pechowca od Adama Froshawa. Pomocnik Leeds United w pierwszym okresie przygotowaczym do sezonu za kadencji Marcelo Bielsy wg słów argentyńskiego szkoleniowca był najlepszym piłkarzem Leeds. Jednak w przedostatnim sparingu przed startem ligi złamał kostkę i do gry wróćił dopiero po kilku miesiącach. Podobna sytuacja miała miejsce rok później. W trakcie morderczych letnich treningów Adam Forshaw był nie do zajechania. Znowu w ostatnim meczu kontrolnym Forshaw doznał kontuzji w spotkaniu z Cagliari. Tym razem jednak wychowanek Evertonu mimo tego urazu mógł grać dalej. W pierwszych meczach sezonu był czołową postacią Leeds, które z Forshawem na boisku nie pozwalało rywalom nawet na zbliżenie się pod bramkę. Uraz jednak nie ustępował, a wręcz się pogłębiał i Adam w końcu musiał odpuścić granie. Ostatnim występem Forshawa była porażka z Barnlsey 28 września 2019. Początkowo wydawało się, że przerwa potrwa kilka tygodni. Potem kilka tygodni zamieniło się w kilka miesięcy. Po kilku miesiącach terapii manualnej zdecydowano, że konieczna będzie operacja. Na wiosnę 2020 roku Forshaw wyleciał do Stanów Zjednoczonych, gdzie jego biodro zostało operowane przez specjalistó w tej dziedzinie. Klub miał nadzieję, że pomocnik latem będzie w stanie wrócić już treningów z drużyną. Jednak powrót Forshawa wciąż się opóźniał. We wrześniu na filmikach publikowanych przez LUTV widać było Adama Forshawa wykonującego ćwiczenia indywidualne, ale wciąż jego zdrowie nie pozwoliło mu na powrót do zajęć zespołowych. Minął październik, listopad, grudzień i styczeń, a o 29-latku ani słuchu ani widu.
Trochę nadziei w serca kibiców Leeds wlał ostatnio Marcelo Bielsa, który podczas jednej z konferencji prasowej zdradził, że powrót Forshawa jest planowany już na szybciej niż później. Argentyńczyk jest także przekonany, że pomocnik Leeds dzięki swojemu prowadzeniu się i profesjonalizmowi nie będzie potrzebował bardzo dużo czasu, żeby wskoczyć na odpowiednie obroty. Pamiętać trzeba jednak, że Forshaw w piłkę nie grał już prawie 500 dni.
Sam zawodnik był gościem podcastu My conversation with the Pope. Forshaw opowiadał o swojej frustracji, jak sobie radzi z brakiem gry, a także wyraził nadzieję, że w tym sezonie będzie miał jeszcze okazję odegrać jakąś rolę na boisku.
To jest dla mnie ciężki okres - mówi Forshaw-. Wiem, że muszę ważyć słowa, bo pewnie klub będzie chciał ze mną zrobić ekskluzywny wywiad, kiedy wrócę do pełni zdrowia. Trener w ostatnich tygodniach mówił miłe słowa o mojej osobie. Mówił, że ze względu na mój profesjonalizm i prowadzenie się, nie powinno mi zająć dużo czasu wrócić do pełnej sprawności. Mam nadzieję, że odegram jeszcze jakąś rolę w tym sezonie i zostawię to wszystko za sobą. To jest okropny okres.
Adam Forshaw w wielu wcześniejszych wywiadach opowiadał, że jest swego rodzaju sportowym freakiem. Sport dla niego to niemal całe życie i także z tego powodu obecna sytuacja jest dla niego jeszcze trudniejsza. Pomocnik Leeds ma nadzieję, że swoją piłkarską karierę będzie mógł kontynuować jeszcze przez dobrych kilka lat, a i po jej zakończeniu ma nadzieję, że jego przygoda ze sportem się nie skończy.
Nie licząc tej kontuzji to kocham swoją pracę. Idę na siłownię i uwielbiam tam ćwiczyć. Jestem szczęśliwcem, bo mi także ciężkie treningi niepiłkarskie sprawiają przyjemność. O kontuzji i przerwie w grze staram się nie myśleć za dużo. Jak tylko opuszczam Thorp Arch staram się to zostawić w drzwiach. W domu jest dużo do roboty, czasami nie mam czasu o tym myśleć, chociaż nie zawsze udawało mi się nie myśleć o futbolu poza treningami. Wcześniej nawet jak wracałem do domu to a to zagrałem w FIFę, a to oglądałem jakiś mecz. Zawsze był tylko futbol, futbol, futbol. Mógłbym rozmawiać o tym godzinami, ale czasami muszę się hamować, bo w środku gotuję się za bardzo i ma to na mnie zły wpływ.
To jest moa pasja. Nawet jak skończę grać, to mam nadzieję zostać w świecie piłki. Mówi się o dobrej płacy, o graniu w Premier League, ale ja zrobiłbym wszystko, że móc w końcu wybiec na boisko. Zawsze marzyłem o tym jako dzieciak i wiele się pod tym względem nie zmieniło - kończy pomocnik Leeds United.
Nie da się ukryć, że Adam Forshaw zanim dostanie szansę gry w pierwszej drużynie, będzie potrzebował przynajmniej kilku meczów w drużynie U23. Ekipa Marka Jacksona, która do tej pory lideruje tabeli Premier League 2, ma do rozegrania w tym sezonie jeszcze 10 spotkań.











