3 punkty, czyste konto, dominująca, wyrachowana gra i pewne zwycięstwo przesuwające Leeds do górnej połówki tabeli. Tak wyglądał poniedziałkowy wieczór na Elland Road. Oprócz zwycięstwa nad bezpośrednim rywalem w tabeli warto odnotować jubileusze dwóch piłkarzy The Whites. Patrick Bamford strzelił swojego setnego gola w karierze, a Kalvin Philips po raz 200 założył koszulkę Leeds. Jedynym zmartwieniem kibiców Leeds jest uraz tego drugiego. Kalvin Philips wyraźnie zmagał się z urazem łydki i w ostatnich minutach musiał opuścić murawę. Ta była ponownie storpetowana przez warunki pogodowe. Ulewny deszcz, a potem obfite opady śniegu sprawiły, że warunki do gry na Elland Road były dość ciężkie.

Lepiej na grząskiej murawie radzili sobie gospodarze, którzy od początku meczu narzucili rywalom swój styl gry. Efekt przyszedł szybko, bo już w 3 minucie The Whites wyszli na prowadzenie. Pawie założyli wysoki pressing na rywalach w ich narożniku boiska. Wybitą na oślep piłkę przejał Ayling, który zagrał ją do Dallas, a grający w środku pomocy tego wieczora Dallas zagrał piłkę do Jacka Harrisona. Skrzydłowy Leeds przełożył sobie piłkę na prawą nogę i po nodze Cahila posłał bombę pod poprzeczkę bramki Vincenta Guaity. Leeds szybko zdobyte prowadzenie nie rozluźniło i podopieczni Marcelo Bielsy dążyli do zdobycia kolejnych goli. Szczególnie aktywny był Bamford, który najpierw świetnie wyszedł do dośrodkowania Alioskiego, ale jego strzał znakomicie sparował Guaita, a kilka minut później sam przejął piłkę na środku boiska i zdecydował się na kilkudziesięciometrowy rajd zakończony strzałem w Norman Hunter Stand. Crystal Palace pod bramkę Pawi przedostawało się sporadycznie. Od gry odcięty był Eze, debiutujący w barwach Orłów Mateta był wyłączony z gry przez parę Cooper - Struijk. Od czasu do czasu szarpać próbował Jordan Ayew, ale i szarże Ghańczyka były kasowane przez defensorów Leeds. Raz Ayewowi udało się oddać strzał z daleko, ale piłkę pewnie złapał Illan Meslier. Leeds grało swoją piłkę. W środku pola panowało trio Philips, Klich i Dallas, a na skrzydłach szaleli Harrison z Raphinhą. Szczególnie aktywny był Brazylijczyk, który nie tylko stwarzał pod bramką Guaity zagrożenie, ale ośmieszał też rywali. Jego popisową akcją byłą ruleta na skraju pola karnego Palace, przy pomocy której przy okazji założył siatkę Garry'emu Cahilowi zmuszając byłego reprezentanta Anglii do rozpaczliwego faulu. Stałe fragmentu gry były tego wieczora także mocną stroną Pawi. Szczególną łatwość w dochodzeniu do sytuacji bramkowych miał Pascal Struijk, ale skuteczność strzałów głową Holendra pozostawiała wiele do życzenia.

Drugą połowę Leeds, podobnie jak pierwszą, zaczęło od mocnego uderzenia. W 52 minucie Mateusz Klich wypuścił w uliczkę Raphinhe, którego strzał Guaita zdołał odbić, ale z dobitką Bamforda nikt nie miał już szans i Bam Bam mógł świętować swoją setną bramkę w karierze. Ta bramka kompletnie zabiła mecz. Pawie spokojnie rozgrywały piłkę bez zbędnego forsowania tempa, a gracze Palace tylko bezradnie biegali i przyglądali się jak gospodarze wymieniają serie podań między sobą. W 67 minucie goście mogli przywrócić jeszcze emocje w tym meczu. Wprowadzony w drugiej połowie z lewej strony wyłożył futbolówkę Eberechi Eze, ale piłka po strzale młodego Anglika wylądowała w okolicach futbolówki kopniętej w pierwszej połowie przez Bamforda. Ta sytuacja podrażniła gospodarzy, którzy szukali jeszcze trzeciego gola. Harrison wpadł w pole karne i huknął w poprzeczkę, a chwilę później już w światło bramki huknął Dallas, zmuszając bramkarza Orłów do dobrej interwencji.

Następny mecz ekipa Leeds zagra 14 lutego w Londynie, a ich rywalem będzie bezpośredni sąsiad w tabeli Arsenal. Marcelo Bielsa oraz kibice The Whites z pewnością będzie czekać na wieści o stanie zdrowia Philipsa.

LEEDS UTD 2 (Harrison 3, Bamford 52;)

CRYSTAL PALACE 0

 

Leeds: Meslier, Ayling, Cooper, Struijk, Alioski, Phillips (Shackleton 88), Dallas, Klich, Harrison, Raphinha, Bamford. REZ: Casilla, Cresswell, Davis, Jenkins, Huggins, Gelhardt, Costa, Roberts.

Crystal Palace: Guaita, Clyne, Dann, Cahill, Mitchell, Milivojevic, Riedewald, van Aanholt (Townsend, HT), Eze, Ayew (Benteke, 75), Mateta (Batshuayi, 65) REZ: Butland , Kouyate, Kelly

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED