Wolverhampton jest dla wielu beniaminków Premier League wzorem do naśladowania. Po awansie Wilki dwa razy z rzędu w pierwszych sezonach uplasowały się na 7 pozycji w tabeli kwalifikując się do europejskich pucharów. Dzisiaj wieczorem drużyna Nuno Espirito Santosa na własnym stadionie podejmie najlepszego tegorocznego beniaminka - Leeds United. Mecz ten rozpocznie zmagania w Premier League w 25 kolejce spotkań. Co ciekawe, jest to trzecie z kolei spotkanie Leeds, kiedy Pawie rywalizują z bezpośrednim rywalem w tabeli. Pierwszy gwizdek sędziego Davida Coote o godzinie 21.
WOLVES
Wilki w tym sezonie spisują się słabiej niż w poprzednich kampaniach. Wpływ na to może mieć z pewnością kontuzja Ruala Jimeneza, który po zderzeniu z Davidem Luizem musiał przejść operację pękniętej czaszki. Na szczęście ze zdrowiem Meksykanina jest już coraz lepiej. Jimenez powoli wraca do zajęć piłkarskich, ale na powrót na boisko jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. W ostatnich meczach Wolverhampton trochę poprawiło swoją sytuację w tabeli. Wilki są niepokonane od 3 meczów, a dwa z tych spotkań wygrały i obecnie plasują się na 12 pozycji w tabeli mając dwa punkty mniej od Leeds, ale także jeden mecz więcej rozegrany na koncie. W miarę przyzwoicie wygląda sytuacja kadrowa drużyny Nuno Espirito. Oprócz wyżej wspomnianego Jimeneza dzisiaj na Molineux nie zobaczymy na pewno Daniela Podence i Willa Boly, ale reszta graczy jest gotowa do gry. Najgroźniejszym zawodnikiem Wilków w tej chwili wydaje się ich najlepszy strzelec. 20-letni Pedro Neto ostatnio jest w bardzo dobrej formie. Portugalczyk na swoim koncie uzbierał 5 bramek i 4 asysty do tej pory.
LEEDS UTD
Wyniki Leeds ostatnio są dość w kratkę. Pawie na przemiennie przegrywają i wygrywają swoje spotkania. Tydzień temu The Whites ulegli Arsenalowi na The Emirates i przez to spadli na 11 miejsce w tabeli. Niestety na ten mecz nie wykurowali się Kalvin Philips i Rodrigo Moreno zatem Marcelo Bielsa znowu będzie musiał kombinować z pozycją defensywnego pomocnika. W kadrze znajdzie się jednak Diego Llorente, ale biorąc pod uwagę ostatnie problemy Hiszpana, wydaje się mało prawdopodobne, żeby Marcelo Bielsa wystawił go do gry od pierwszej minuty. Zdrowy jest także Mateusz Klich, który w niedzielę na The Emirates grał na środkach przeciwbólowych przez uraz biodra. Kibice gości liczą na dobrą postawę swoich najgroźniejszych atakujących. W ostatnich tygodniach trio Harrison - Bamford - Raphinha dość regularnie trafia do siatki. Wiele się oczekuje także od Illana Mesliera, któremu ostatni mecz z Arsenalem delikatnie mówiąc nie wyszedł.
ZAPOWIEDŹ TAKTYCZNA
Wolverampton regularnie gra ustawieniem 3-4-3 raczej rzadko zakładając wysoki pressing. The Whites w tym sezonie już kilkukrotnie grało z ekipami grającymi w podobnym ustawieniu i nawet Pawiom udawało się wychodzić z tych pojedynków zwycięsko. Warto przypomnieć wyjazdowe mecze z Evertonem czy Leicester. Ciekawe jak Marcelo Bielsa ustawi swój zespół w fazie obronnej. Patrickowi Bamfordowi ciężko będzie pressować trójkę stoperów i przydałoby mu się wsparcie w pierwszej linii. Zazwyczaj w takich sytacjach wyżej podchodził Mateusz Klich, ale inaczej to wyglądało w drugiej połowie na King Power Stadium. Wtedy Stuart Dallas został przesunięty na obronę, wyżej poszedł Alioski, w pierwszej linii z Bamfordem naciskał Jack Harrison. Leeds z pewnością będzie zależało, żeby nie stracić pierwszym bramki. Październikowe spotkanie obydwu drużyn pokazało, że jak Wolverhampton mając korzystny wynik cofnie się głębiej to rywalom ciężko jest złamać ich niski blok. Wtedy Leeds posyłało serię dośrodkowań w pole karne, które wybijała trójka rosłych stoperów Wolverhampton.











