Drugie zwycięstwo z rzędu w Wielką Sobotę odnieśli piłkarze Leeds United. W sobotnie popołudnie The Whites wypunktowali na Elland Road Sheffield United wygrywając z najgorszą drużyną ligi 2-1. Tym samym The Whites przekroczyli magiczną barierę 40 punktów, ale w tabeli dalej plasują się na 11 miejscu mając tyle samo punktów, co 10 Arsenal. Zwycięstwo nad czerwoną latarnią ligi dla piłkarzy Leeds było na tyle ważne, że w następnych 3 kolejkach The Whites zmierzą się z 3 potężnymi rywalami, z którymi o jakiekolwiek punkty będzie ciężko. Już w najbliższy weekend na Etihad The Whites zagrają z pędzącym po Mistrzostwo Angliii Manchesterem City.

Świąteczne spotkanie Leeds zaczęło od intensywnych ataków. Bardzo aktywni byli Raphinha, Dallas czy Kalvin Philips, którzy co chwila sprawdzali Aarona Ramsdale'a. Młodzieżowy reprezentant Anglii w bramce spisywał się jednak bardzo dobrze i trzymał wynik dla swojego zespołu. W 12 minucie meczu jednak nie mógł już nic poradzić. Piłkę na połowie Sheffield odzyskał Dallas, który dograł ją do Robertsa, a Walijczyk świetnie wypuścił w pole karne Raphinhe. Skrzydłowy Pawi poszedł do linii końcowej i wzdłuż bramki zagrał do Jacka Harrisona, który mógł tylko wpakować piłkę do pustej siatki. Gospodarze po tej bramce próbowali pójść za ciosem. Swoich szans próbował Alioski, ale strzały Macedończyka albo był blokowane, albo minimalnie niecelne. Aktywny był także Tyler Roberts. W 30 minucie Walijczyk sam próbował wpisać się na listę strzelców, ale jego strzał minął słupek, a kilka minut później po dynamicznej kontrze wypuścił sam na sam Harrisona, ale pojedynek ze skrzydłowym Leeds wygrał Ramsdale, który zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Przy tej akcji bezpardonowo, dwiema nogami w Robertsa wszedł George Baldock, ale sędzia z jakiś powodów nie ukarał go nawet żółtą kartką. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy, kiedy wydawało się, że Leeds zjedzie do przerwy z prowadzeniem, do wyrównania doprowadzili goście. Będąc przed polem karnym McGlordick znalazł z prawej strony pola karnego McBurniego, a ten wstrzelił piłkę na dalszy słupek, gdzie do bramki władował ją Ben Osborn.

Ten błąd Pawiom udało się naprawić 5 minut po wznowieniu. Kapitalnym przerzutem na lewe skrzydło błysnął Tyler Roberts, a tam Jack Harrison świetnie opanował piłkę i posłał mocne dośrodkowanie w pole karne. Piłka zmierzała prosto do Raphini, ale desperacko wybić ją spróbował Phil Jagielka, który wpakował ją do własnej siatki. Dwie minuty później ponownie strzelał Dallas, ale podkręcony strzał reprezentanta Irlandii Północnej przeleciał obok słupka. Następnie po podaniu Ayling w polu karnym znalazł się Bamford, ale napastnika Leeds ofiarną interwencją zatrzymał Ramsdale. Sheffield rozpaczliwie próbowało jeszcze wrócić do gry, ale obrona Leeds dyrygowana przez Diego Llorente nie dała sobie zrobić krzywy. W końcówce meczu Stuart Dallas mógł dołożyć jeszcze trzecią bramkę, ale po kontrze jego strzał ponownie był minimalnie niecelny.

LEEDS UTD 2 ( Harrison 12', Jagielka 50'- sam)

SHEFFIELD UNITED 1 (Osborn 45+3)

Leeds: Meslier, Ayling, Cooper, Llorente, Alioski, Phillips, Dallas (Koch 92), Roberts (Klich 81), Harrison, Raphinha, Bamford (Rodrigo 65).  REZ: Casilla, Poveda, Costa, Hernandez, Struijk, Shackleton.

Sheff U: Ramsdale, Baldock (Ampadu 45), Jagielka, Stevens, Norwood (Burke 65), Fleck, Lundstram, Bogle (Brewster 73), Osborn, McGoldrick, McBurnie (Egan 77).  REZ: Foderingham, Mousset, Lowe, Bryan, Ndiaye.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED