W zeszły weekend Leeds United po serii 6 meczów bez porażki doznało porażki z walczącym o utrzymanie Brighton. W drugi weekend maja The Whites po raz kolejny zmierzą się z przedstawicielem Big 6, który w tym sezonie wielkością nie emanuje. W sobotnie wczesne popołudnie na Elland Road Leeds zmierzy się z Tottenhamem Hotspurn. Początek starcia na Elland Road 8 maja o godzinie 13:30.
LEEDS UNITED
Nie ma Philipsa nie ma grania. Brak wychowanka Pawi w meczu z Brighton oznaczał, że jk to zwykle bywa w przypadku jego absencji The Whites mecz z Mewami przegrali. Niestety sytuacja zdrowotna defensywnego pomocnika Leeds wziąć nie jest klarowna. Zarówno Philips jak i Raphinha wg czwartkowego ogłoszenia Marcelo Bielsy nie są jeszcze pewni występu, ale nadzieję w serca kibiców Leeds wlał film z treningu Pawi opublikowany przez LUTV w piątkowe popołudnie. Widać na nim zadowolonego Philipsa jak Brazylijczyka, którzy z pełnym obciążeniem trenują z zespołem. Wykluczony na pewno jest natomiast występ Heldera Costy, który przez uraz pleców w tym sezonie już nie zagra. Przeciwko The Spurs do składu wrócić może za to Liam Cooper. Kapitan Leeds odpokutował już 3-meczową karę za czerwoną kartkę przeciwko Manchesterowi City i może być z powrotem do dyspozycji Marcelo Bielsy.
TOTTENHAM
The Spurs w dość nieoczekiwanym terminie pożegnały się z Jose Mourinho i za Portugalczyka sezon jako pierwszy trener Tottenhammu dokończy Ryan Mason. Londyńczyc pod wodzą 28-latka grają mniej zachowaczo i obecnie dzierżą serię dwóch wygranych z rzędu. Tydzień temu udało im się rozbić Sheffield United a hat-trickiem popisał się Gareth Bale. Tottenham obecnie plasuje się na 6 miejscu w tabeli, ale w północnym Londynie nie przestali marzyć o Lidze Mistrzów. Do 4 Chelsea Spurs tracą 5 punktów i kibice Tottenhammu wierzą, że w meczach z Leeds, Wolves, Aston Villą i Leicester zdołają dobić do 4 miejsca. Mason do dyspozycji będzie miał niemal pełen skład. Jedynym niedostępnym piłkarzem będzie Ben Davies. Ostatnio problemy zdrowotne mieli Giovani Le Celso, Tanguy Ndombele i Lucas Moura, ale cała ta trójka powinna być gotowa do gry.











