Zza zakrętu wyłania się powoli koniec sezonu 2020/21, a piłkarzom Premier League zostało do rozegrania 3 kolejki. 36 seria spotkań będzie ostatnią, w czasie której na stadionie zabraknie kibiców. W sobotę w czasie lunchu Leeds United zmierzy się na Turf Moor z pewnym utrzymania w Premier League Burnley. Pierwsze spotkanie obydwu ekip rozegrane na Elland Road zakończyło się skromnym zwycięstwem The Whites. Pierwszy gwizdek sędziego o godzinie 13:30.

BURNLEY

W poniedziałek Burnley po bramkach Westwooda i Wooda pokonało w Londynie Fulham i dzięki temu zapewniło sobie utrzymanie w Premier League spuszczając do Championship Fulham. Dzięki temu drużyna Seana Dyche'a na sobotnie spotkanie z Pawiami może wyjść bez dodatkowej presji. Ostatnio jednak forma The Clarets do wybitych nie należy. Szczególnie na własnym stadionie Burnley ma problemy z regularnym zbieraniem punktów. Podopieczni Seana Dyche'a na Turf Moor nie wygrała już od 8 meczów. Kolejnym zmartwieniem Dyche'a może być zdrowie Nicka Pope'a. Reprezentant Anglii ostatnio narzeka na uraz barku i jego występ w sobotnim meczu stoi pod znakiem zapytania. Jeśli Pope na mecz z Leeds się nie wykuruje to wtedy między słupkami gospodarzy stanie były bramkarz Leeds Bailey Peacock-Farrell. Martwić kibiców Burnley nie może jednak forma innego byłego Pawia. Chris Wood w ostatnich tygodniach strzela jak zawołanie i to w nim Leeds musi szukać największego zagrożenia.

LEEDS UTD

W Leeds na humory nikt nie narzeka. Leeds ostatnio zbiera punkty regularnie, a co więcej w tych meczach grało z najlepszymi drużynami w kraju. Odstępstwem od tej tezy jest tylko porażka z Brighton, a teraz The Whites zrobią wszystko, żeby udowodnić, że wyjazd na Amex Stadium był nieszczęśliwym wypadkiem. Pawie wciąż walczą o miejsce w górnej połówce tabeli, a obecnie nad 11 Aston Villą mają punkty przewagi. Na Turf Moor Marcelo Bielsa będzie mógł zabrać chyba najmocniejszą kadrę w historii swojej pracy w Leeds. Kontuzjowani są tylko Helder Costa i Adam Forshaw, ale poza tym wszyscy piłkarze rwą się do gry. Zdrowy jest już Liam Cooper, jednak pod znakiem zapytania pozostaje czy Bielsa przywróci swojego kapitana do wyjściowej 11-tki kosztem świetnie grającego ostatnio Pascala Struijka. Bardziej prawdopodobne wydaje się gra od pierwszej minuty Kalvina Philipsa, który był oszczędzany w zeszłym tygodniu. Wypowiedź Marcelo Bielsy odnośnie wprowadzania do gry piłkarzy po dłuższej przerwie pozwala założyć, że Raphinha mecz z Burnley może zacząć na ławce rezerwowych. 

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED