Drużyny będące w formie mają to do siebie, że niezależnie od przebiegu meczu od rywala czy okoliczności, w każdym spotkaniu wychodzą jak po swoje zgarniając kolejne punkty. To można powiedzieć obecnie o Leeds United. Mocny początek Southampton, roszady w składzie Leeds nie zmieniły faktu, że z St Mary Stadium z kompletem punktów wyjechała ekipa Marcelo Bielsy.

Argentyńczyk pod koniec sezonu coraz częściej miesza w składzie. W bramce Pawi wczoraj stanął Kiko Casilla. Ponad to do składu wrócili Liam Cooper i dający ostatnio świetne zmiany Rodrigo Moreno. Początek meczu to dla gości spory szok. Southampton na ten mecz wyszło jakby grało o życie. Wściekły, wysoki pressing Świętych sprawiał, że The Whites mieli problem z wymianą kilku podań i wyjściem z własnej połowy. Nie bez wpływu na początek tego meczu byli tez kibice gospodarzy, którzy emocjonalnie reagowali na każdą akcję ich zespołu. Już pierwsza akcja meczu zmusiła to świetnej interwencji Kiko Casille. Do dośrodkowania z lewego skrzydła wyskoczył Che Adams, który oddał strzał z najbliższej odległości, ale Casilla wykazał się znakomitym refleksem. Rozochocone dopingiem Southampton atakowało dalej i oddawało strzały z niemal każdej pozycji, jednak próby Warda-Prowesa i Stuarta Armstronga okazały się być niecelne. Leeds z szoku wyszło dopiero po kilkunastu minutach.  Po dośrodkowaniu Harrisona, piłkę Dallasowi zgrał Raphinha, ale strzał Irlandczyka minął bramkę Alexa McCarthego. Mimo, że Leeds powoli zaczęło łapać rytm, to Southampton było stroną przeważającą także w dalszej części pierwszej połowy. Casille to kolejnej interwencji zmusił Adams, tym razem oddając sprytny techniczny strzał zza pola karnego, ale bramkarz Leeds ponownie wyszedł zwycięsko z tego pojedynku. W środku pola Leeds była ogromna dziura, którą wykorzystywali pomocnicy Świętych oraz wychodzący z obrony Vestergaard. Do przerwy jednak Leeds nie dało się skrzywdzić.

W przerwie Marcelo Bielsa dokonał dwóch dość nieoczekiwanych zmian. Prawdopodobnie chwilę wytchnienia dostali kolejni piłkarze, którzy w czerwcu będą grać na Euro. W szatni zostali więc Kalvin Philips i Diego Llorente, a w ich miejsce weszli Pascal Striuijk i debiutujący w Premier League Gaetano Berardi. Wybierającego się z Szkocją na Euro Che Adamsa w Southampton zmienił z kolei Danny Ings. Po przerwie sytuacja w środku pola Leeds uległa zdecydowanej poprawie. Solidność wprowadził Struijk, a w dużo więcej miejsca miał Rodrigo, który świetnie rozgrywał piłkę. Pierwszej ostrzeżenie przyszło jednak od gospodarzy. Rzut wolny bity przez Warda-Prowse'a to zawsze ogromne zagrożenie i nie inaczej było także w tym meczu. Kapitan Świętych uderzył z 20 metrów, a piłka obiła tylko spojenie bramki Casilli. Z biegiem meczu coraz bardziej do głosu zaczęli dochodzić jednak goście. Alex McCarthy wybronił strzały Dallasa i Bamforda, a dobitka Struijka została zblokowana przez obrońców Southampton. Później świetną okazję miał Alioski, ale uderzenie Macedończyka także wyłapał bramakrz gospodarzy. Coraz groźniejsi na skrzydłach byli Raphinha i Harrison, którzy zaczęli wygrywać pojedynki ze swoimi obrońcami. Brazylijczyk wykazał się świetną wizją, kiedy zagrał na wolne pole do Patricka Bamforda. Napastnik Leeds uciekł obrońcą i mogąc lobować McCarthego zdecydował się prowadzić piłkę. Bamford minął bramkarza rywali, ten go trącił, ale mimo tego napastnik Leeds się nie przewrócił próbując sfinalizować akcję, która koniec końców spaliła na panewce. VAR mimo wyraźnego faulu bramkarza The Saints rzutu karnego nie podyktował i dalej utrzymywał się wynik bezbramkowy. Zmieniło się to jednak w 73 minucie. Bamford wyszedł do cudownego podania Rodrigo i z ostrego kąta poknał McCarthy'ego. Po strzelonej bramce przez Leeds Southampton bardziej się otworzyło co dało więcej okazji Leeds na kontry. Tę pod koniec meczu prawym skrzydłem przeprowadził Raphinha, który dograł na środek do Robertsa. Walijczyk oddał strzał obroniony przez McCarthy'ego, potem bramkarz gospodarzy wybronił jeszcze strzał Bamforda, ale wobec kolejnej dobitki Robertsa był już bezradny i Walijczyk mógł świętować swojego premierowego gola w Premier League. Na tym mecz się nie skończył, gdyż w ostatniej akcji meczu sam na sam z McCartym był jeszcze Raphinha, ale Brazylijczyk ten pojedynek przegrał.

Southampton 0

Leeds United 2 (Bamford 73’, Roberts 90’)

Saints: McCarthy, Walker-Peters, Vestergaard, Stephens, Ward-Prowse, Adams (Ings 45’), Djenepo, Armstrong, Salisu, Tella (Redmond 70’), Walcott (Diallo 78’).

REZ: Forster, Obafemi, Minamino, Bednarek, N’Lundulu, Ferry. 

 

Leeds: Casilla, Ayling, Cooper, Bamford, Alioski, Llorente (Berardi 45’), Dallas, Raphinha, Rodrigo (Roberts 79’), Harrison, Phillips (Struijk 45’). 

REZ: Meslier, Poveda, Hernandez, Davis, Shackleton, Jenkins

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED