W Haloween piłkarze Norwich City i Leeds United zadbali, żeby widzowie ich bezpośredniego meczu mieli wystarczająco turpistyczny wygląd. Patrząc na poczynania zwycięzców ostatnich dwóch sezonów Champioship można było dostać efektu krwawiących oczów. Błędów na Carrow Road z obydwu stron nie brakowało. Więcej popełnili ich gospodarze i dzięki temu Leeds wywiozło ze stadionu beniaminka 3 punkty uciekając tym samym ze strefy spadkowej.

rodrigo_norwich_zrodlo_twitter.com_lufc

W składzie Pawi doszło do jednej zmiany. W wyjściowym składzie pojawił się Kalvin Phillips wysyłając na ławkę Mateusza Klicha. Jako się rzekło, mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie i było to widać już od pierwszych minut. Żadna z drużyn nie byłą w stanie narzucić swojego stylu gry i mecz był bardzo szarpany. W 7 minucie meczu mimo tego Pawie mogły wyjść na prowadzenie. Świetnym prostopadłym podaniem popisał się Stuart Dallas, do piłki wyszedł Dan James, który minął Tima Krula i oddał strzał, jednak z linii piłkę zdołał wybić Grant Hanley. Z biegiem minut coraz bardziej do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Po błędzie Jamesa natychmiastowy strzał oddał Teemu Pukki, ale strzał Fina był niecelny. Później swoje próby oddawali jeszcze Normann i Aarons, ale oni także nie trafili w światło bramki. Po 20 minutach bezbarwnej gry zaczął się przebudzać Raphinha. Brazylijczyk urwał się prawym skrzydłem i dośrodkował w pole karne, ale akcji nie potrafili zamknąć Rodrigo i James. Hiszpan Tima Krula sprawdził jednak chwilę później kiedy oddał soczysty strzał z dystansu, z którym Holender jednak nie miał większych problemów. Sprawdzony został także Meslier, ale Francuz sparował strzał Raschicy na rzut rożny.

Kosowianin był także autorem pierwszego strzału po przerwie, jednak jego uderzenie z rzutu wolnego Meslier pewnie złapał. W 56 minucie meczu w końcu byliśmy świadkami jakieś składnej akcji. Po wymianie podań między Struijkiem i James'em piłka trafiła do Raphinhi. Brazylijczyk wpadł w pole karne, zatańczył z trójką obrońców i po położeniu na ziemi Krula posłał piłkę do siatki. Z prowadzenia Leeds nie cieszyło się jednak zbyt długo. Dwie minuty później przy rzucie rożnym najwyżej wyskoczył Omobamidele i obijając najpierw poprzeczkę wpakował piłkę do siatki. Szybka utrata prowadzenie gości nie załamała. Szalony okres 5 minut skończył się drugą bramką dla Leeds. Struijk podszedł wyżej zdobywając piłkę na połowie gospodarzy, tę przejął Phillips dostarczając ją do Rodrigo. Napastnik Leeds nie myślał zbyt długo i kropnął z 30 metrów. Piłka nabrała, dziwnej rotacji, skozłowała przed Krulem i przeleciała pod brzuchem holenderskiego bramkarza. 3 minuty później Norwich mogło znowy wyrównać po rzucie rożnym, ale strzał głową Kenny McLean'a złapał Meslier. W 71 minucie meczu z kontuzją boisko opuścić musiał Jamie Shackleton co oznaczało debiut w Premier League dla Cody Drameha. Chwilę później na boisku zameldował się także Adam Forshaw, co pozwoliło Pawiom na chociaż minimalne zapanowanie nad środkiem pola. Norwich do bramki Mesliera zbliżyć się nie potrafiło, a goście jeszcze kilka razy zdołali groźnie skontrować. Działo się to oczywiście poprzez Raphinhe i Rodrigo, ale ich strzały tym razem wybronił Krul.

NORWICH 1 (Omobamidele 58)

LEEDS 2 (Raphinha 56, Rodrigo 60)

Norwich City: Krul; Omobamidele, Hanley (Placheta 88), Kabak; Aarons, Normann, McLean, Rashica; Sargent (Idah 76), Pukki, Dowell (Tzolis 69). REZ: Gunn, Giannoulis, Williams, Rupp, Gilmour, Lees-Melou.

Leeds United: Meslier, Shackleton (Drameh 70), Cooper, Llorente, Dallas, Struijk, Phillips, Raphinha, Harrison, James (Forshaw 76), Rodrigo (Roberts 88). REZ: Klaesson, Hjelde, Cresswell, Klich, Summerville, Gelhardt.

sędzia: Anthony Taylor

 

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED