Po słabszym początku sezonu Leeds w końcu zaczeło punktować. Zeszłotygodniowe zwycięstwo nad Norwich sprawiło, że The Whites mają szansę wygrać dwa kolejne mecze poraz pierwszy w tym sezonie. Zadanie jednak do najłatwiejszych należeć nie będzie. Na Elland Road przyjeżdża drużyna, która rok temu wywiozła stąd komplet punktów. Leicester City Brendana Rogersa w tym sezonie nie błyszczy ale wciąż jest slidną drużyną. Pierwszy gwizdek sędziego w niedzielę o godzinie 15.

LEEDS UTD

Skład Leed bardzo powoli zaczyna nabierać kształtów. Wciąż nie mogą zagrać Ayling, Bamford i Koch. Marcelo Bielsa nie jest pewny dostępności Juniora Firpo oraz Jamiego Shackletona który przedwcześnie opuścił mecz na Carrow Road. Poza nimi jednak wszyscy pozostali gracze palą się do gry.

LEICESTER CITY

Lisy oprócz gry na krajowym podwórku toczą zmagania także w Lidze Europy. Ich sytuacja w grupie wciąż jest otwarta, a w ubiegły czwartek Leicester zremisowało ze Spartakiem Moskwa. Grę Lisów w tym sezonie można scharakteryzować dwoma elementami. Fatalna obrona i bardzo groźny atak. Wesoły futbol Brendana Rogersa sprawił, że z obecnych ligowców tylko Watford i Newcatle mają dłuższe serie meczów bez czystego konta. Lisy traciły gola w każdym meczu poza inauguracją sezonu z Wolves. Z drugiej strony Leicester strzela sporo goli. Niedzielny rywal Leeds zdobywał gole w 12 ostatnich ligowych meczach i tylko Liverpool przewyższa ich w tej statystyce. Rogers na Elland Road będzie mógł zabrać Jamesa Maddisona i Harveya Barnesa, którzy uporali się z chorobą. James Justin po poważnej kontuzji kolana powoli wraca do siebie, ale wciąż jest daleki od gry. Dłuższe przerwy czekają także Wesleya Fofane i Marca Albrigtona.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED