Po wczorajszym fantastycznym meczu na White Hart Lane pod adresem zawodników Leeds kierowano niespotykana ilosć pochwał. Chwalili ich kibice, komentatorzy, sztab, chwalili się również nawzajem sami zawodnicy.
Jeden z bohaterów wczorajszego meczu, człowiek który zatrzymał nieprawdopodobne uderzenia na bramkę Pawi oraz oczywiscie rzut karny - Casper Ankergren, w bardzo ciepłych słowach wypowiedział się o innym pierwszoplanowym aktorze wczorajszego spektaklu - Jermaine Beckfordzie.
W wywiadzie dla ITV1, Casper powiedział:
"To jest własnie to, co do niego należy - strzelanie bramek." - rozpoczał Duńczyk.
"Zawsze oczekujemy od niego zdobywania goli, ponieważ jego osiagnięcia sa nieprawdopodobne. Własnie to robi najlepiej. Teraz uczynił to przeciwko potentatowi Premier League." - komplementuje "Becksa".
Jednak nie tylko Jermaine dokonywał wczoraj cudów. Autorem równie niesamowitych wyczynów był sam Ankergren, który obronił rzut karny wykonywany przez Jermaine Defoe w 9. minucie:
"Nigdy nie myslę za dużo w takiej sytuacji." - rozpoczyna tłumaczenie Casper.
"Musisz po prostu zgadnać, a do tego potrzebne jest szczęscie. Popatrzyłem na niego... i miałem szczęscie. Obroniłem karnego." - pomniejsza swe zasługi.
Wczorajszy wynik znów był szokiem dla całej piłkarskiej Anglii. Po słabszych występach w L1, Leeds zatrzymało kolejnego potentata Premier League.
"To było prawie tak fenomenalne jak zwycięstwo nad Manchesterm United. Dla nas to swietny wynik."
"Wiem, że to tylko remis, jednak nie oczekiwalismy zbyt wiele po tym meczu więc to fantastyczny rezultat dla klubu. Również kibice sa zachwyceni, a nas bardzo to cieszy."
"Myslę, że musimy popracować nad nasza mentalnoscia. Cos jest nie tak, jesli potrafimy przegrać w meczu ligowym z Exeter, a pózniej wygrać z Manchesterm, czy zremisować z Tottenhamem. To jest czynnik, do którego musimy przywiazać teraz wielka wagę, a zmiany wprowadzić w życie." - bardzo optymistycznie zakończył bohater.
Po słowach Ankergrena można wywnioskować, że w zespole panuje swietna atmosfera. Kadra Pawi to paczka zgranych chłopaków, którzy potrafia wziać się w garsć i dokonywać naprawdę wielkich rzeczy. Pozostaje nam tylko wierzyć, że końcowe słowa Caspera nie zostały rzucone na wiatr.











