Bielsa_zrodlo_twitter.com/lufc

Wtorkowa przegrana Leeds United z Manchesterem City to najwyższa porażka w historii występów Leeds w Premier League, a także najwyższa porażka w karierze Marcelo Bielsy. Klęska na Etihad podniosła dyskusje w mediach czy Argentyńczyk wytrzyma w Leeds do końca sezonu. Niektórzy dziennikarze sugerowali, że Bielsa zmęczony ciągłymi problemamy kadrowymi i wynikami poniżej oczekiwań zdecyduje sie na przedwczesne pożegnanie z klubem z Elland Road. Zapytany o to wprost podczas konferencji prasowej jednoznacznie odpowiedział, że  jego rolą i celem jest poprawa gry i wyników drużyny oraz walka do samego kónca.

Oczywiście, że planuje walczyć do końca sezonu. Wcześniej już wpomniałem, że wobec różnych przeciwności losu zawsze trzeba walczyć. Nigdy nie wiadomo ile sily trzeba będzie, żeby przeciwstawić się trudnością, jakie napotkamy. Tak, jak mówiłem, zamierzam walczyć tutaj do końca sezonu, bez wątpienia, i mam nadzieję, że nie wydarzy się nic, co nie pozwoli mi tego robić.

Odpowiedź Argentyńczyka sprowokowała z kolei następne pytanie, czy ten nie boi sie zwolnienia przez kierownictwo klubu. Trener Leeds wyraźnie poirytowany takim pytaniem odparł, że żaden trener nie jest nietylkalny i to tyczy się także jego osoby.

You have no rights to post comments