Epidemia koronowirusa i kontuzje w składzie Leeds sprawiły, że dwa ostatnie spotkania Pawi w 2021 roku zostały przełożone. Nic nie wskazuje na to, żeby nie odbyło się kolejne spotkanie Pawi już w nowym roku. 2 stycznia na Elland Road przyjedzie Burnley Seana Dyche'a. Patrząc na tabelę mecz ten zapowiada się niezwykle interesująco. Obecnie Pawie mają 5 punktów przewagi nad The Clarets, którzy zajmują ostatnie miejsce zagrożone spadkiem. Ewentualna wygrana Leeds i zwiększenie przewagi do 8 oczek, nawet mimo dwóch zaległych meczów Burnley, byłoby dla ekipy Marcelo Bielsem sporym oddechem. Rzad brytyjski nie wprowadził w ostatnim czasie żadnych nowych obostrzeń, także trybuny Elland Road będą mogły wypełnić się do ostatniego miejsca. Pierwszy gwizdek sędziego w niedzielę o godzinie 15.

LEEDS UTD

Ostatnio sytuacja kadrowa Leeds była taka, że łatwiej było wymieniać piłkarzy dostępnych niż tych niedostępnych. 2 tygodnie, które minęły od ostatniego meczu Leeds z Arsenalem pozwoliły kilku graczom wrócić do sprawności. Izolację po pozytywnym wyniku na Covid skończył już Diego Llorente. Z urazami uporali się Daniel James, Jack Harrison i Robin Koch, a zawieszenie za żółte kartki zakończył Junior Firpo. Zdrowy jest także Patrick Bamford, ale Marcelo Bielsa uprzedzał, że napastnik Leeds nie trenował przez ostatni miesiąc, także ciężko brać go pod uwagę przy ustalaniu składu. Nieobecni na pewno będą Shackleton, Cresswell, Phillips i Cooper. Tych dwóch ostatnich na boisku nie zobaczymy aż do marca. Z Burnley niedostępni powinni być także Struijk i Rodrigo, którzy wciąż zmagają się z urazami. Leeds United przyjęło strategię, żeby nie informować oficjalnie o nieobecnych z powodu Covidu, także nie można wykluczyć, że jeszcze jakiś piłkarzy w kadrze meczowej nie zobaczymy. Przed meczem z Liverpoolem wiadomo tylko, że zarażonych było 5 zawodników.

BURNLEY

The Clarets także mają sporo ubytków w składzie i także ostatnio mieli trochę meczów odwołanych. W czwartek za to udało im się zagrać na wyjeździe z Manchesterem United, ale Czerwone Diabły pewnie pokonały Burnley 3-1. Na Old Trafford nie zagrali wtedy zarażeni Covidem Nikc Pope, Joh Brownhill, Jay Rodriguez i Kevin Long. Long izolację już skończył, pozytywny wynik wciąż ma Brownhill, ale pod znakiem zapytania stoi dostępność Rodrigueza i Pope'a. Przez niemal cały grudzień z kontuzją uda wlaczył najlepszy strzelec Burnley Max Cornet, ale ostatnio wrócił do treningów i na Elland Road być może się pojawi. Niedostępni są za to Connor Roberts i Ashley Barnes.

You have no rights to post comments