Jak wszyscy dobrze wiemy jedną z charakterystyk Marcelo Bielsy jest to, że Argentyńczyk preferuje krótkie roczne kontrakty, które ewentualnie są przedłużane na koniec sezonu. To sprawia, że na wiosnę Leeds United zawsze  stoi przed pytaniem czy Bielsa będzie trenerem Pawi w kolejnym sezonie. O ile w poprzednich sezonach panowało przekonanie, że Bielsa, mimo skupienia na czasie teraźniejszym, raczej pozytywnie zapatruje się na nadchodzący sezon, to tym razem można odnieść wrażenie, że obecny sezon może być ostatnim Bielsy na Elland Road. Obecnie Argentyńczyk w Yorkshire pracuje już 4 lata, co jest zdecydowanie jego najdłuższym stażem w jakimkolwiek klubie.

Niepewność w sprawie przyszlości Bielsy sprawiła, że Victor Orta intensywnie rozgląda się za potencjalnym następcą Marcelo. The Telegraph ostatnio wspomniał, że w notatniku Dyrektora Sportowego Leeds są 3 nazwiska: Jessiego Marscha, Ernesto Valverde i Carlosa Corberana. Brytyjskie media sa raczej zgodne, że to był pracownik koncernu Red Bulla jest liderem na tej liście. Marsch po owocnej pracy w MLS przeniósł się do Europy, gdzie najpierw zbieral świetne recenzje w RB Salzburg, żeby po odejściu Juliana Nagelsmana przenieść się do Lipska. Tam jednak Amerykanionowi nie poszło tak, jakby oczekwiał i w grudniu pożegnał się z Bykami. Działaczom Leeds zależy, żeby potencjalny nowy trener Leeds kontynuował dzieło i styl Bielsy, w związku z tym energetyczny, oparty na agresywnym pressingu styl Marsha miałby tutaj spełniać oczekiwania.

Kandydatura byłego trenera Salzburga z pewnością przepadłaby do gustu także 49ers Enterprise, którzy chętnie wsparliby amerykańskie zasilenie Leeds United. Marsch jest trenerem, który do Mistrza Austrii sproawdził Brendana Aaronsona, który wydaje się być celem Pawi w letnim okienku transferowym.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED