Niestety. Fantastyczna bajka o przygodach Leeds w FA Cup się zakończyła. Drużyna z trzeciej ligi, co tak często podkreslali komentatorzy, odpadła w rewanżowym spotkaniu 4. rundy Pucharu Anglii z Tottenhamem Hotspur.
Mecz ten był równie emocjonujacy jak poprzedni. Swoja klasę pokazał Jermaine Defoe, który zdobył hattricka. Możemy gdybać, czy dokonałby tego majac przeciwko sobie Patricka Kisnorbo. Jednak niestety Patrick nie mógł zagrać. Obie drużyny były nieco osłabione. W Leeds zabrakło wspomnianego Kisnorbo oraz Neila Kilkennyego. Nie zagrali również Max Gradel, Gary McSheffery i Shane Lowry. W ekipie "Kogutów" do meczu nie przystapili Roman Pavlyuchenko, Robbie Keane, Aaron Lennon, Johnatan Woodgate oraz Ledley King.
Już pierwse minuty wskazywały na to, że nie będzie to nudne spotkanie z dominacja jednej z drużyn. Mecz był zacięty z groznymi akcjami zarówno z jednej, jak i drugiej strony.
Wynik otworzył Jermaine Defoe w 37. minucie, który znalazł się niepilnowany w polu karnym i niesamowitym strzałem z okolic jedenastego metra w samo okienko wyprowadził Spurs na prowadzenie. Od tego momentu jednak grały tylko nasze Pawie. W minutę po stracie bramki, wyrównać mógł Lubomir Michalik, którego strzał z główki swietnie wybronił Gomes. Co się odwlecze to nie uciecze. W 46. minucie piłkę dograna w pole karne uderzył Beckford, jego strzał odbił w prawo Gomes. Tam jednak na dobitkę czyhał Luciano Becchio, który takie sytuacje wykorzystuje i celnym strzałem zapewnił remis przed przerwa. Bramka ta wzbudza wiele kontrowersji. Nie nam oceniać, czy spalony był czy nie. Bramka została uznana jako prawidłowa. Nie ma o czym dyskutować.
Na druga połowę Pawie wyszły lekko stremowane, co spowodowało przewagę Spurs. Cała druga połowa to lekka ich dominacja, co nie znaczy jednak, że Leeds ja przespało. Obie strony tworzyły grozne sytuacje. Losy meczu odmienił w 73. minucie Jermaine Defoe, który 15 minut wczesniej zdobył bramkę z ewidentnego spalonego. W 73. minucie jednak nie pomylił się, z najbliższej odległosci pokonujac niesamowicie dysponowanego Caspera Ankergrena. To podcięło naszym Pawiom skrzydła. Do końca meczu nie potrafili zbytnio zagrozić bramce Gomesa. Nie pomogło również wejscie Whitea, Crowea i Grelli. Wynik spotkania ustalił Jermaine Defoe w 93. minucie po indywidualnym kontrataku.
Ja osobiscie nie potrafię wyrazić podziwu dla dokonań naszych zawodników. Nie można powiedzieć, że w dziesiejszym meczu nie mielismy słabych punktów. Mielismy je. Nie będziemy jednak o nich mówić, ponieważ za wyniki chwali się i ruga cała drużynę. W tym przypadku, druga opcja nie wchodzi w grę. Czuję się szczęsliwy, że dane było mi przeżyć tak niesamowita bajkę, tak fantastyczny rozdział, jakim niewatpliwie były tegoroczne rozgrywki FA Cup w wykonaniu Pawi. Swymi wspaniałymi występami przypomnieli o sobie całej Anglii i swiatu. No może za wyjatkiem komentatora SportKlubu+, który w trakcie meczu zaczał opowiadać o odprawie na lotnisku graczy Tottenhamu, czy o wydawanych bezmyslnie przez włodarzy Leeds "penach". Nie o tym jednak. Po tak fantastycznej postawie, żaden z kibiców, działaczy, a już na pewno zawodników, nie powinien czuć ani grama niedosytu. Trochę mija się z celem mówienie, że zrobili więcej niż od nich oczekiwano, bo jednak pragniemy zwycięstwa w każdym meczu. Możemy jednak smiało powiedzieć, że dokonali po prostu cudu. Nie będę po raz kolejny pisał o tym, co zrobili na Old Trafford i White Hart Lane. Pozostawiam to wam drodzy fani. To wy teraz musicie ogłaszać wszystkim, że to własnie Leeds pokonało drużynę z czołówki swiatowej piłki na ich własnym stadionie i osiagnęło fantastyczne rezultaty z inna drużyna, któa aspiruje do gry o najwyższe trofea.
Dziękujemy wam. Jestescie BOHATERAMI.
MOT.
LEEDS 1 (Becchio 45+1), TOTTENHAM 3 (Defoe 37, 73, 90+3)
Leeds: Ankergren, Bromby, Michalik, Naylor, Hughes (White 76), Snodgrass, Howson, Doyle, Johnson (Crowe 86), Becchio (Grella 86), Beckford.
Rezerwa: A Martin, Robinson, Somma, Hatfield.
Tottenham: Gomes, Corluka, Bassong, Dawson, Bale, Bentley, Huddlestone, Kranjcar, Jenas, Defoe, Crouch.
Rezerwa: Palacios, Modric, Rose, Alnwick, Dervite, Parrett, Frederiks.
Sędzia: A Marriner
Żółte karki: Johnson, Beckford (Leeds), Bentley (Spurs)
<widzów:< b="" style="color: rgb(47, 88, 112); font-family: Verdana; font-size: 10px; line-height: normal;">37,704











