Kompromitacja. Nie można inaczej nazwać kolejnego fatalnego występu naszych piłkarzy, którym najwyrazniej zwyczajnie zaszkodziły swietne występy w Pucharze Anglii. Dzisiejszy remis na Victoria Park, który gospodarze osiagneli w ostatniej akcji meczu potwierdza, że nasi gracze nie sa w stanie zmotywować się do gry z rywalem, nie oszukujmy się, na swoim poziomie. Jesli tak dalej pójdzie, to emocje FA Cup nie będa jedynymi. Kolejne czekać nas będa w maju, w czasie playoff'ów do CCC.

Mecz zaczał się po mysli piłkarzy Pawi. Już w 2. minucie strzał oddał Jermaine Beckford. Ataki Leeds przyniosły efekt w 23. minucie, kiedy Luciano Becchio strzelił gola z główki po swietnym dosrodkowaniu Beckforda z prawej strony. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, mimo wielu akcji Pawi. Po przerwie, Leeds zamiast pójsć za ciosem, oddało inicjatywę. Koszmar rozpoczał się w 60. minucie, kiedy prawdziwy ostrzał zaczęli gospodarze. Przyniosło to skutek w postaci bramki Adama Boyda z 71. minuty. Pawie potrafiły się jednak podniesć. Po raz kolejny Luciano Becchio, po asyscie Howsona zdobył bramkę z najbliższej odległosci. Kiedy wydawało się, że nic złego nie może się już wydarzyć, goscie ruszyli do ataku. Nasze zdenerwowanie nie miałoby miejsca gdyby nie fakt, że w doliczonym czasie gry, dosłownie w ostatniej akcji, remis gospodarzom uratował Antony Sweeney. Po tej bramce sędzia zakończył spotkanie.
Wynik ten zasmuca nas tym bardziej dlatego, że nasi rywale - Charlton i Norwich stracili punkty. "Kanarki" przegrały z Millwall na "The Den", a Charlton zremisował w wyjazdowym meczu ze Swindon. 

Kolejny raz nasi piłkarze zaprezentowali się żałosnie. Nie boję używać się tak ostrych słów. Wszyscy wiemy jak wielkie umiejętnosci posiadaja gracze "The Whites". Niestety, sa oni kompletnie pozbawieni motywacji do gry na poziomie, na który z każdym meczem co raz bardziej zasługuja. Jesli piłkarze szybko nie zrozumieja, że do wyższej klasy rozgrywkowej trzeba dorosnać nie tylko technicznie, ale również psychicznie, to ten sezon zakończy się fatalnie.

HARTLEPOOL 2 (Boyd 71, Sweeney 90+3), UNITED 2 (Becchio 24, 79)

Hartlepool: Flinders, Austin, Collins, Hartley, Sweeney, Monkhouse, Liddle, Humphreys (Jones 58), Gamble, Boyd, Larkin (Behan 46). 
Rezerwa: Cook, Clark, McSweeney, Fredriksen, Bjornsson. 

United: Ankergren, Bromby, Naylor, Michalik, Lowry, Gradel, Doyle, Howson, McSheffrey (Johnson 86), Becchio, Beckford (Snodgrass 46). 
Rezerwa: Martin, Crowe, Grella, Hughes, White.

Sędzia: S Mathieson

Żółte kartki: Naylor (Leeds)

Widzów: 5115 (964 Leeds)

Statystyki:
Hartlepool - Leeds

Strzały: 12(7) - 13(5)
Faule: 9 - 12
Rzuty rożne: 4 - 8
Spalone: 1 - 4
Posiadanie piłki: 47% - 53%

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED