49ers_Leeds_źródło_twitter.com/lufc

Połowa stycznia już za nami, a zimowa aktywność transferowa Leeds United do tej pory ograniczyła się tylko do skrócenia wypożyczenia Djeda Spence'a oraz pożegnania Luke'a Aylinga. Odejście tej dwójki sprawia, że dość ubogie do tej pory boki obrony, stały się jeszcze uboższe. Daniel Farke obecnie do dyspozycji na obu stronach ma bardzo kontuzjogennych Juniora Firpo, Sama Byrama, Jamiego Shackletona oraz nominalnego środkowego pomocnika 17-letniego Archiego Graya. W związku z tym ciężko sobie wyobrazić, żeby w najbliższych dwóch tygodniach na Elland Road nie pojawił się jeden, jeśli nie dwóch bocznych obrońców.

Zimowe okienko transferowe jest dość specyficzne. Kluby zazwyczaj chciałyby unikać biznesów w tym okresie. W styczniu liczba dostępnych piłkarzy jest znacznie mniejsza niż latem, kluby są też mniej chętne na oddawanie swoich graczy. Żeby sięgnąć po budzące respekt nazwisko trzeba zazwyczaj wyłożyć znacznie więcej pieniędzy niż w normlanych okolicznościach. W Leeds są wciąż 3 wolne miejsca dla piłkarzy wypożyczonych, także niewkluczone, że The Whites właśnie w ten sposób będą chcieli uzupełnić kadrę.

Do konkretów na rynku zazwyczaj dochodzi pod koniec stycznia. Wtedy w ruch zaczynaja być wprowadzane nowe klocki domina. Jeden ruch oznacza, że jakiś piłkarz wcześniej niedostępny, nagle staje się dostępny. Prawdopobnie tak też będzie w wypadku Leeds, a do tego czasu Gretar Steinsson i Nick Hammond będą trzymali rękę na pulsie. Nie jest też tajemnicą, na które nazwiska kibice Leeds powinni w najbliższych dniach patrzeć z większą uwagą. Phil Hay z The Athletic wskazał piłkarzy, których na Elland Road chętni widzieliby włodarze Pawi. Jeśli chodzi o bok obrony to szczycie listy życzeń znajduje się Neco Williams. Walijczykiem Leeds było zainteresowane już latem, ale wtedy Forest ani myślało go stracić. Williams u Steve'a Coopera mał problemy z grą, ale po przyjsćiu do klubu Nuno Espirito Santo akcje Williamsa znowu wzrosły, także wyciągnięcie go z Gorest znowu wydaje się bardzo mało prawdopobne. Inną alternatywą jest kolejny Walijczyk, Connor Roberts. Prawy obrońca Burnley ostatni raz w barwach Clarets zagrał w październiku, także tutaj jest z pewnością większe prawdopobieństwo, że klub z Premier League pozwoli mu odejść. Trzecim nazwiskiem podawanym przez Haya jest Ben Johnson z West Hamu. Młody Anglik na London Stadium nie ma już przyszłości. Latem kończy się mu kontrakt, którego nie chce przedłużyć. West Ham jest gotów pozbyć się Johnsona na wypożyczenie tej zimy, ale będzie oczekiwało opłaty za to wypożczenie, a nie tylko samo pokrycie pensji.

Łączenie z Leeds są także wszelacy lewi obrońcy. Brytyjskie media podają nazwika choćby Ryana Gilesa z Luton Town. Szkockie media z kolei piszą, że Leeds chciałoby pozyskać Borne Barasica. Chorwat, podobnie, jak Johnson, latem będzie bez kontraktu, także obecne tygodnie to ostatnia szansa, żeby Rangersi mieli szansę cokolwiek na nim zarobić. 31-latek do Leeds dodałby pewnie sporo doświadczenia i przede wszystkim ekspertyzę w egzewkowaniu stałych fragmentów gry czym Leeds, delikatnie mówiąc, nie zachwyca. Phil Hay  podaje jeszcze jedno nazwisko, które jest w notesie Steinssona. Jest nim kolejny Walijczyk Ben Davies z Tottenhamu, ale w tym wypadku ciężko znaleźć jakiekoliwek logiczne przesłanki pozwalające dokonanie się takie ruchu.

Cały czas trzeba jeszcze pamiętać, że wielce prawdopobne jest odejście z Leeds Charliego Cresswella. Wychowanek Leeds bardzo chce odejść z Elland Road, ale Leeds ma pewne warunki, które muszą być spełnione, żeby ten transfer doszedł do skutku. Przede wszystkim kwota, bo Leeds nie wyobraża sobie oddanie młodzieżowego reprezentanta kraju za poniżej 4mln funtów. Po drugie Leeds nie chciałby wzmacniać Cresswellem bezpośredniego rywala w walce o awans. Zainteresowane jego usługami jest conajmniej kilka klubów z Championship, a jednym z nim choćby Ipswich Town. Jeśli Cresswell finalnie Leeds opuści, to wtedy nie można wykluczyć, że Farke będzie chciał uzupełnić kadrę o kolejnego stopera. na agendzie może być także jakiś ofensywny pomocnik. Nie udało się ściągnąć na Elland Road Fabio Carvalho, ale jeśli trafi się okazja, to być może Leeds powalczy o Davida Brooksa - nie inaczej, Waliczyka.

 

You have no rights to post comments