Dzięki bramkom Snodgrass’a (9 min), Beckford’a (16 min – rzut karny; 65 min) oraz Luciano Becchio (34 min) zdobylismy cenne trzy punkty w meczu z Tranmere Rovers wygranym przez nasza drużynę 1-4.
Strzałów na bramkę było po 6 dla każdej z obu drużyn, podobnie wygladało posiadanie piłki (Tranmere 49% - LEEDS 51%), czyli jak widać w miarę wyrównany mecz. Jednak to zespół z Yorkshire trafiał celniej.
Poniżej kilka faktów z meczu:
Tranmere 1 (Welsh 19)
LEEDS UNITED 4 (Snodgrass 9, Beckford 16 pen, Becchio 34, Beckford 65)
Tranmere: Daniels, Broomes, O'Neill (Logan 72), Goodison, Bakayogo, Welsh, McLaren, Edds (Mahon 76), Thomas-Moore, Curran, Sordell (Savage 46). Subs: Collister, McCready, Barnett, Cresswell.
LEEDS UNITED: Ankergren, Hughes, Naylor, Kisnorbo, White, Snodgrass (Gradel 76), Doyle, Howson, McSheffrey, Beckford (Dickov 83), Becchio (Kandol 76). Subs: Martin, Kilkenny, Johnson, Bromby.
Sędziował: R Shoebridge
Kartki: Becchio
Dzięki temu zwycięstwu umocnilismy trochę nasza pozycję w tabeli, co nie znaczy, że znów mamy spoczać na laurach. Przed nami kolejny mecz.
Już w ta sobotę o godzinie 16 czasu polskiego, na St. Mary’s Stadium zmierzymy się z Southampton’em. Drużyna ta aktualnie zajmuje 10ta pozycję w tabeli i na pewno łatwo meczu nie odda; dodatkowo ma zaległe dwa mecze i kto wie, czy nie zagra jeszcze w play off’ach o Championship.
Drużyna z hukiem spadła z CCC i poczatek zanotowała bardzo słaby. Ostatnie mecze pokazuja jednak, że może nabawić nas sporych problemów. Zaledwie w ostatnich pięciu meczach „Swięci” odniesli m.in. zwycięstwo 5-0 nad Huddersfield, 5-1 nad Walsall oraz 0-2 na wyjezdzie z „Kanarkami”. W sumie 3 wygrane, remis i porażka. Natomiast bilans Pawi to dwa zwycięstwa i trzy porażki. Nie sa to najgorsze wyniki, jednak jakby porównać mecze od pocz±tku 2010 roku to „Beckford i spółka” plasuja się na szarym końcu tabeli.
Do końca sezonu pozostało zaledwie 11 spotkań. Teraz już nie ma, że boli.. trzeba grać, zdobywać punkty i awansować do Championship z tej czarnej dziury League One.
Chciałbym oczywiscie kolejny już raz pochwalić kibiców, którzy jak zawsze spisali się na medal, nieprawdopodobnie wspierajac nasza ekipę.
Wracajac do meczu z Southampton’em przypomniało mi się wręcz niewiarygodne zwycięstwo Pawi nad ta własnie drużyna w sezonie 2005/06.
Otóż po pierwszej połowie przegrywalismy 3-0 i w 71 minucie, kiedy kibice stracili już chyba resztki nadziei w zwycięstwo, zaczał się prawdziwy show. W tej własnie minucie po dosrodkowaniu Gary Kelly’ego z rzutu rożnego, do siatki głowa piłkę skierował Paul Butler. Zaledwie 6 minut pózniej David Healy znalazł trochę przestrzeni, podbiegł w stronę bramki przeciwników, podał do Robbie Blake’a a ten posłał piłkę do siatki. 5 minut póĽniej Higginbotham zagrał piłkę ręka w swoim polu karnym, w efekcie czego reprezentant Północnej Irlandii Healy strzelił z rzutu karnego wyrównujaca bramkę, i trzy minuty pózniej, kiedy kibice Pawi nie mogli jeszcze uwierzyć, że jest 3-3, Hulse podał wypożyczonemu z Man Utd Liam Miller’owi piłkę a on strzelił swojego pierwszego gola dla naszej drużyny. Nieprawdopodobny mecz zakończył się zwycięstwem Pawi 3-4.
Poniżej podaję link’a do skrótu z tego meczu..
http://www.youtube.com/watch?v=r i4xS0QCGek











