Jak donosi oficjalna strona Leeds - leedsunited.com, Andy Hughes, najbardziej uniwersalny gracz naszej drużyny, przedłużył swój pobyt w klubie o kolejny rok.
Oferta nowego kontraktu została 32 latkowi przedstawiona już pod koniec sezonu. Dzis Hughes dopełnił formalnosci.
Andy Hughes dla Leeds zagrał 126 razy, odkad dołaczył do klubu latem 2007 roku. Swego jedynego gola dla Pawi zdobył w spotkaniu z Millwall.
Jak każdy z kibiców wie, Hughes jest niezwykle uniwersalnym graczem, mogacym grać zarówno w srodku pola, lub w obronie, na której bokach Andy spędził ostatnie spotkania sezonu. Warto również dodać, że Hughes jest jednym z czterech piłkarzy, którzy pozostali w klubie od poczatku naszych zmagań w League One.
W tej sprawie głos zabrał menedżer Leeds Simon Grayson:
"Andy pokazał swe znaczenie dla drużyny w zeszłym sezonie. Grał na wielu pozycjach i znajdzie się w szerokiej kadrze na przyszły sezon."
Swoja radosć wyraził również sam zainteresowany, w wywiadzie dla Yorkshire Radio:
"Jestem bardzo szczęsliwy. Nie zastanawiałem się długo i czuję się zaszczycony, że klub będzie mnie potrzebował w przyszłym sezonie." - rozpoczał zachwycony Hughes.
"Wszystkei decyzje podejmował menedżer. Na szczęscie wiedział czego chcę - być częscia składu Leeds w przyszłym sezonie."
"Bez dwóch zdań, to najwspanialszy klub, dla jakiego dane mi było grać. Jest to również najwspanialsze miejsce w jakim mieszkałem, a wszystko w klubie, kibice, ludzie którzy tutaj pracuja... jestem po prostu dumny mówiac, że gram dla Leeds United" - kontynuuje zaszczycony Hughes.
"Wszyscy pracowali ciężko, aby osiagnać awans. Nie wszyscy jednak byli widoczni podczas tej pracy. Mnóstwo zasłużonych ludzi pozostało w cieniu."
"Kiedy grałem w Reading, również awansowalismy w ostatnim dniu rozgrywek. A w kolejnym sezonie dotarlismy do Playoffs. Jesli utrzymamy wspaniała atmosfere, zaliczymy udany start i będziemy przeć do przodu, kto wie co możemy osiagnać?" - optymistycznie skomentował szanse Leeds w CCC.
"Menedżer za pewne będzie chciał zakontraktować graczy, którzy jak uważa, pomoga utrzymać atmosferę i podniosa poziom drużyny. Zrobi co będzie musiał. Menedżer zawsze oczekuje od nas 100%, żebysmy zaangażowali się w całosci, duchem i ciałem. Jesli fani ów wkład zauważa, wtedy możemy mówić o dobrym starcie."
"Jesli będziemy pracować razem, nie rywalizujac a budujac kolektyw, to nasza jakosc, majac takich piłkarzy jak Snodgrass, Kilkenny czy Becchio, ogromnie wzrosnie."
"Jestem pewien, że nowi gracze przyjda i zmusza do walki o utrzymanie miejsca w składzie. Wiem również, że wy tego chcecie. To jest częsć naszego marszu naprzód."
"Udowodniłem sobie, że mogę pracować cięzko i robić wiele. To oczywiste, że znajda się ludzie, którzy będa cię krytykować. Jednak jedyna rzecza, która się przejmuję jest to, ile mogę wniesc do drużyny i czy jest to wystarczajace dla trenera i fanów. Jesli tak, jest to również wystarczajace dla mnie." - zakończył.











