Championship w sezonie 2010/2011, tak jak i w poprzednich, to 24 drużyny, czyli 46 kolejek, po których cztery drużyny rozgrywaja baraże o trzecie, premiowane awansem do elity angielskiej piłki, miejsce.
W chwili obecnej drużyny zaplecza Premier League rozegrały już po 17 spotkań, a więc nieco ponad 1/3 zaplanowanych spotkań, można jednak pokusić się o pierwsze, wstępne, omówienie przebiegu rozgrywek.
Drużyna Leeds United zajmuje po 17 seriach spotkań 5 miejsce.
Jak na beniaminka jest to niewatpliwie miejsce bardzo dobre, oddajace z pewnoscia oczekiwania fanów Pawii. Kiedy jednak pomyslimy, że mogło być jeszcze lepiej... Wystarczyłoby gdyby nasi gracze potrafili zwyciężyć na Elland Road choćby okupujace dolne rejony tabeli ekipy Leicester i - szczególnie - Preston (porażka 4-6 pomimo prowadzenia 4-1) oraz Hull City. W mojej ocenie z tych 3 meczów nie powinnismy mieć 1 punktu, a co najmniej 7, jesli nie 9.
A wówczas miejsce w tabeli byłoby 3, a może i lepiej...
O ile bowiem na wyjazdach nasi pupile spisuja się bardzo dobrze - 14 punktów w 8 meczach (bilans 4-2-2), to gra u siebie to prawdziwy dramat. 9 rozegranych spotkań, bilans 4-1-4 (czyli tylko 13 punktów - mniej niż na boiskach rywali), bramki 17-19.
Ujemny bilans bramkowy u siebie ma jeszcze tylko 6 drużyn. A więcej straconych goli u siebie nie ma nikt!
W grze na ER tkwia więc chyba największe rezerwy. Poprawa szczególnie gry obronnej w meczach u siebie powinna przyniesć więcej punktów, gdyż atak, pomimo odejscia Beckforda, spisuje się całkiem dobrze - i to, co ciekawe, nie dzięki grze nowych nabytków, czyli Payntera i McCormacka, a dzięki starym - Becchio i Sommie.
Dobra gra na wyjazdach powoduje, że w tabeli wyjazdowej Leeds plasuje się na 4 miejscu - za przewodzacym stawce Cardiff (6-1-2) i QPR (4-5-0) oraz Scunthorpe (5-0-3).
Taki bilans z pewnosci± pozwala z optymizmem patrzeć na dalsza częsć sezonu, możliwosci w naszej drużynie tkwia bowiem niemałe, trzeba tylko (a może aż) poprawić grę obronna.
Być może Pawiom na dłużej potrzebny jest ktos taki jak Andy O'Brien...?
Do miejsca premiowanego bezposrednim awansem tracimy już jednak aż 8 punktów, a ile to znaczy w Championship najlepiej odda fakt, iż gdybysmy mieli te 8 punktów mniej, bylibysmy na miejscu... 19! Dwa punkty nad miejscem spadkowym!
Tak więc liga na chwilę obecna jest niezwykle wyrównana, każdy może wygrać z każdym, cieszyć się należy więc z tego, że Pawie robia to na tyle często, że udaje im się pozostawać w czołówce.
Oby więc tak dalej, a może i lepiej...?











