Wtorkowe popołudnie na Elland Road nie zakończyło się tak dobrze, jak tego można było oczekiwać po 10 minutach gry. Wówczas bowiem Whites prowadzili z Pompeye 2:0.
Ale od poczatku. W składzie Leeds od poczatku zobaczylismy po raz pierwszy w wyjsciowym składzie Rossa McCormacka i Billy'ego Payntera. W obronie pomiedzy Connollym i McCartneyem zagrali O'Brien i Collins. Druga linia bez niespodzianek, na ławce usiadł Kilkenny, który wychodził w pierwszej 11 w ostatnich 10 spotkaniach.
Poczatek meczu był piorunujacy w wykonaniu Pawii. W 7 minucie do centry Connolly'ego z prawej strony boiska nie doszedł Paynter, który nie trafił w piłkę, dopadl jej za to niezawodny ostatnio w polu karnym Max Gradel i umiescił ja w bramce gosci.
Już 3 minuty pózniej zagrana z lewej strony boiska piłkę na 40 metrze przejał Howson, ruszył do przodu mijajac dwóch graczy Portsmouth i strzałem z 12 metrów pokonał Ashdowna.
Nasi zawodnicy nacierali dalej, między innymi grozny, aczkolwiek minimalnie niecelny strzał oddal Robert Snodgrass. Dobrze w pomocy radził sobie McCormack.
Stopniowo jednak goscie otrzasnęli się z przewagi drużyny Leeds i w 33 minucie kompletnie pozostawiony bez opieki na 24 metrze Richard Hughes obsłużył podaniem Davida Nugenta, który wyszedł sam na sam ze Schmeichelem z boku bramki i zdobył bez problemu kontaktowego gola.
W drugiej połowie pierwszy kwadrans nie obfitował w specjalne wydarzenia. W 61 minucie korner wykonywany przez Snodgrassa przyniósł kilkukrotne podbijanie piłki w polu karnym gosci, wreszcie dopadł do niej na 14 metrze Johnson i silnym uderzeniem z woleja wpakował do bramki Portsmouth.
Nasi goscie nie zamierzali jednak łatwo oddać punktów. Już w kolejnej akcji - po rozpoczęciu gry ze srodka boiska, trafiła ona na prawa stronę, sk±d poszła wrzutka w nasze pole karne. Tam Kanu zagrał piłke do tyłu, do Richarda Hughesa, który pokonał Kaspera Schmeichela. Piłka po drodze odbiła się od Andy'ego O'Briena, kompletnie mylac naszego bramkarza, stad też niektórzy tego gola zapisali na konto naszego obrońcy. W 65 minucie gry za bezproduktywnego Payntera na boisku zameldował się Becchio.
W 67 minucie gola strzelił McCormack, jednak bramka ta nie została uznana przez sędziego, który dopatrzył się faulu Ashdownie.
72 minuta to kolejna swietna akcja McCormacka, który w polu karnym rywali został powalony na ziemię przez Ibrahima Sonko - jednak gwizdek sędziego Davida Webba tym razem milczał jak zaklęty. Faul piłkarza gosci potwierdził po meczu nawet ich menadżer Steve Cotterill, wskazujac jedynie iż było to jeszcze przed polem karnym.
Na ostatnie 10 minut celem wzmocnienia drugiel linii za Gradela do gry wszedł Sam.
W 93 minucie meczu nasi zawodnicy dopuscili do wrzutki z naszej lewej strony przez Nadira Ciftciego. W polu karnym Leeds znajdowal się tylko jeden napastnik Portsmouth, jednak nasze defensywa wyręczyła gosci. Do piłki na piaty metr wystartowali i Schmeichel, i O'Brien. Szybszy okazał się nasz obrońca i pieknym wslizgiem pokonał własnego bramkarza.
Mecz zakończył się wynikiem 3:3, a my w odstępie 48 godzin stracilismy, wydawałoby się pewne, 4 punkty. Prowadzac z Leicester 2:0 oraz z Portsmouth 2:0 i 3:1 nie potrafilismy utrzymać korzystnych rezultatów i spadlismy na 4 miejsce w tabeli.
LEEDS UNITED - FC PORTSMOUTH 3 : 3
Gradel 7, Howson 10, Johnson 62 - Nugent 33, Hughes 63, O'Brien og 90+3
Leeds United: Schmeichel, Connolly, O'Brien, Collins, McCartney, Snodgrass, Johnson, Howson, Gradel (Sam 81), Paynter (Becchio 65), McCormack.
Rez.: Higgs, Bruce, Kilkenny, Hughes, Somma.
FC Portsmouth: Ashdown, Rocha (Sonko 61), Halford, Mokoena, Dickinson, Ward (Kanu 59), Hughes, Utaka (Cifcti 88), Mullins, Kitson, Nugent
Rez.: Flahavan, Hriedarsson.
Sędzia: D Webb
Kartki: McCartney, Schmeichel, Mokoena, Kitson.
Widzów: 31,556











