W noworoczne południe zawodnicy Leeds United stanęli przed kolejna szansa na potwierdzenie swoich aspiracji do zajęcia czołowego miejsca w tegorocznych rozgrywkach angielskiej Championship. Goscmi The Whites byli gracze Middlesbrough, z która to drużyna Leeds wygrało na wyjezdzie 2:1.
Niestety gospodarze nie weszli w ten mecz dobrze. Tym bardziej, że obie drużyny na poczatku starały się udowodnić sobie nawzajem kto potrafi grac bardziej złosliwie.
Do gry w piłkę pierwsi zabrali się goscie. Po pierwszym kornerze w meczu, wykonywanym przez Julio Arce, stoper Boro David Wheater wyskoczył wyżej niż kryjacy go Becchio i Collins i głowa posłał piłkę do naszej bramki. Po stracie gole Leeds ruszyło do przodu, jednak gospodarzom nie udawało się stworzyć sobie klarownych pozycji bramkowych. Nasi gracze próbowali strzelać z dystansu, jednak w tym spotkaniu trafienie w swiatło bramki stanowiło dla nich nie lada wyzwanie, w czym celował szczególnie aktywny Ross McCormack. Pierwszy celny strzał oddal dopiero Jonny Howson w 41 minucie.
Mecz nadal obfitował w drobne i złosliwe faule, nawet w taki sposób kontratak Boro powstrzymał Howson, ukarany kartka. Z kolei goscie upodobali sobie w brutalnym kopaniu po łydkach Roberta Snodgrassa.
Stosunkowo szybko, bo już w 56 minucie Grayson wprowadził na boisko Kilkenny'ego i Sama za Hughesa i niewidocznego dzis Gradela. Do obrony wycofany został Bradley Johnson. Nasze akcje nabrały nieco animuszu, ale nadal nie potrafilismy wypracować dobrej okazji strzeleckiej. Na ostatni kwadrans na placu gry pojawił się Sanchez Watt za sponiewieranego Snodgrassa i faktycznie wniósł on jeszcze więcej ożywienia. W drugiej połowie Boro okazje stworzyło sobie w końcowych minutach, gdy praktycznie wszyscy gracze Leeds ruszyli do przodu, liczac na udana wrzutke w pole karne. W 89 minucie po zagraniu Howsona w dobrej sytuacji znalazl się Watt, jednak jego uderzenie po ziemi zdołał wybronić Jason Steele. Wysiłki Pawii przyniosły połowiczny sukces w 91 minucie meczu. Dosrodkowanie z głębi pola Neila Kilkenny'ego trafiło w okolice 10 metra do McCormacka, który zderzył się z interweniujacym bramkarzem, piłka odbiła się w bok, wprost do Becchio, który silnym wolejem posłał ja do bramki gosci. Radosć w Leeds mogła byc pełna, gdyby 2 minuty pózniej Ross McCormack we własciwy sposób przyłożył głowę do fantastycznie zagranej piłki przez Watta. Po dosrodkowaniu wypożyczonego z Arsenalu napastnika McCormack znalazł się sam w okolicy 6 metrów metrów od bramki Steela - jednak piłka po jego uderzeniu głowa przeszła tuż obok słupka.
Symptomatyczne dla tego meczu jest zestawienie oddanych strzałów - 15:5, w tym celnych - 3:1. Mecz zakończył się remisem, a w trzech swiateczno-noworocznych meczach Leeds wywalczyło ledwie 3 punkty, choć realnie w naszym zasięgu było minimum 7.
Na wyjazdowy mecz z Cardiff stracilismy nadto Brada Johnsona, który zarobił piata zólta kartkę, niedostępny będzie też powołany do kadry Australii Neill Kilkenny.
LEEDS UNITED 1 - FC MIDDLESBROUGH 1:1
Becchio 90+1 - Wheater 20
Leeds United: Schmeichel, Connolly, O'Brien, Collins, Hughes (KIlkenny 56), Johnson, Howson, Snodgrass (Watt 77), McCormack, Gradel (Sam 56), Becchio.
Rez.: Higgs, Bruce, Paynter, Somma.
FC Middlesbrough: Steele, Hoyte, Bates, Wheater, Bennett, Thomson (Robson 25), Arca, Bailey, McDonald (McMahon 79), Lita (Boyd 72), Emnes.
Rez.: Coyne, Hines, Kink, McMahon, Tavares.
Sędzia: C Webster
Kartki: Hughes, Johnson, Howson (Leeds), Arca, Robson (Boro)
Widzów: 30,452











