Piłkarzy Leeds United w sobotę czeka kolejny ciężki mecz ligowy. Tym razem na Elland Road zamelduje się wzbogacona o kuwejckie petrodolary ekipa Nottingham Forest. Poczatek meczu o 16:00 czasu polskiego.
Historia:
Pierwszy mecz na Elland Road oba zespoły rozegrały w sezonie 1920/21 (zakończył się remisem 1:1), od tego meczu na stadionie United rozegrano łacznie 43 spotkania pomiędzy Leeds i Nottingham, bilans tych meczów jest korzystny dla Pawi, które wygrywały 20-krotnie, 12-krotnie remisujac i 11-krotnie przegrywajac, w meczach tych zawsze padało dużo bramek srednio 2,86 bramki na mecz (tylko 2 razy padał wynik bezbramkowy). Z kolei ogólny bilans bezposrednich spotkań United i Forest jest idealnie remisowy, po 28 zwycięstw obu drużyn i 29 remisów. Kibice obu ekip zapewne wciaż pamiętaja marcowa potyczkę, która miała miejsce na ER. Wtedy nasi piłkarze zebrali niemiłosierny łomot przegrywajac 3:7 (co do dnia dzisiejszego jest najwyższa porażka Pawi na własnym stadionie). Przyznać jednak trzeba, że bilans zeszłosezonowych spotkań Forest i United jest równy (po 3 pkt obu ekip i 7:7 w bramkach).
Forma:
Leeds United:
Napisać, że Pawiom ostatnio nie idzie, to tak jakby nic nie napisać. Leeds nie wygrało 3 ostatnich meczów w Championship (z których 2 rozegrało na Elland Road), odpowiednio remisujac z Blackburn (3:3) i przegrywajac z Cardiff (1:2) i Hull City (2:3), ostatnie ligowe zwycięstwo United zanotowało 25 sierpnia w meczu z Peterborough (2:1). Obecnie Leeds okupuje 13 pozycję (7 pkt) i ma identyczna różnice punktowa do prowadzacego w tabeli Blackburn (14 pkt) jak i zamykajacego stawkę Peterborough (0 pkt).
Nottingham Forest:
Piłkarze Forest z kolei upodobali sobie remisowanie, aż 4 z ich 6 ostatnich spotkań kończyło się podziałem punktów: z Huddersfield (1:1), Boltonem (2:2), Birmingham (2:2) i Crystal Palace (1:1), 2 spotkania natomiast „The Reds” wygrali z Bristol City (1:0) i Charltonem (2:1). Nasi jutrzejsi goscie sa w bieżacym sezonie niepokonani na boiskach nPower Championship. Wyniki osiagnięte przez Nottingham (10 pkt) pozwalaja tej drużynie zajmować 7 miejsce w tabeli ze strata 4 oczek do prowadzacego Blackburn.
Sytuacja kadrowa:
Leeds United:
Gdyby ktos się zastanawiał gdzie w Leeds jest szpital to na obecna chwilę największy jest na Elland Road: Paul Green, David Norris, Leigh Bromby, Davide Somma, Ramon Nunez i Ross McCormack to nazwiska piłkarzy, którzy na 100% nie wystapia w jutrzejszym meczu. Do tego grona być może będzie trzeba doliczyć jeszcze Adama Drury i Luciano Becchio, którzy w ostatnich meczach doznali urazów i ich występ przeciwko Forest stoi pod znakiem zapytania, decyzja co do ich gry zostanie podjęta dopiero w sobotę.
Nottingham Forest:
W drużynie gosci na pewno nie zagra Adlen Guedioura, który w meczu z Crystal Palace obejrzał czerwona kartkę. Pod znakiem zapytania stoi występ Sama Hutchinsona i Henriego Lansburyego. Trzeba jednak przyznać, że w porównaniu do Neila Warnocka Sean O’Driscoll ma komfortowa sytuacje w wyborze wyjsciowej 11.
Sędzia:
Arbitrem jutrzejszego meczu będzie pochodzacy z Essex Andy D’Urso, który w bieżacym sezonie gwizdał w 6 meczach ligowych, w których pokazał 9 żółtych kartek (srednio 1,5 na mecz), nie wyciagajac dotychczas żadnego czerwonego kartonika. Ten sezan wydaje się być inny od poprzednich w wykonaniu sędziego D’Urso, który dla przykładu w poprzednim sezonie prowadził 43 mecze, w których pokazał 114 żółtych (srednio 2,65 na mecz) i 8 czerwonych kartek. Ostatnim meczem z udziałem Leeds United, które prowadził sędzia z Essex była zeszłoroczna potyczka z Ipswich Town. W trakcie tego meczu (przy stanie 1:0 dla Pawi) sędzia D’Urso wyrzucił z boiska Aidyego Whitea i przyznać trzeba, że chyba tylko sam arbiter wie dlaczego. W efekcie tamten mecz zakończył się zwycięstwem Ipswich 2:1. Ostatnim meczem Forest, które prowadził Pan D’Urso była marcowa porażka 0:1 z Derby.
Podsumowanie:
Kiedy w zeszłym sezonie pisałem widomosć o meczu obu drużyn na Elland Road w podsumowaniu napisałem, że „wszystkie znaki na niebie i ziemi (…) wskazuja, na to, że to nasi pupile powinni dzisiaj po ostatnim gwizdku zainkasować 3 punkty” i mecz zakończył się totalnym kataklizmem. Tym razem więc nie będę pisał podobnych rzeczy, tym bardziej, że patrzac na błędy, które nasi obrońcy popełniali w ostatnich meczach, nie mamy podstaw do zbyt wielkiego optymizmu. Jednak w głowach piłkarzy zapewne wciaż tkwi ta ostatnia porażka z Forest i mam nadzieję, że uda im się zrewanżować za tamta kompromitację i stać się pierwsza ekipa, która w tym sezonie pozbawi punktów drużynę „The Reds”.











