Najbliższa kolejka NPower Championship przynosi kilka bardzo interesujacych pojedynków. Najważniejszym meczem będzie chyba potyczka Swansea (4) - Norwich (2) (transmisja TV na bet365), choć interesujaco zapowiadaja się tez mecze Nottingham (7) - Reading (6) czy Watford (10) - Hull (11). 
Dla kibiców Pawii nie ulega jednak watpliwosci, że spotkanie kolejki odbędzie się w sobotę o godzinie 16.00 na The New Den w Londynie - będacym stadionem FC Millwall. Niestety ostatnie trzy mecze Pawii na obiekcie londyńskich Lwów to trzy porażki, z czego szczególnie bolesna była ta poniesiona w półfinale baraży blisko dwa lata temu, jeszcze na szczeblu League 1, gdy zamknęła ona nam drogę do występu w finale. W obecnym sezonie mecz w Londynie jest spotkaniem rewanżowym, przypomnijmy zatem że pierwsze spotkanie na Elland Road zakończyło się zwycięstwem Leeds 3:1. 
Do tego spotkania Millwall przystępuje po serii trudnych meczów, ale w większosci zakończonych zwycięsko - żeby wspomnieć ostatnie zwycięstwo z Hull 1-0 (wyjazd), remis z Cardiff 3-3 (dom), zwycięstwa z Burnley 3-0 (wyjazd) i QPR 2-0 (dom). Dodatkowo w ostatnich 10 meczach na własnym boisku Lwy pokonały rywali aż 7-krotnie, ponoszac tylko 1 porażkę. W aż 18 meczach defensywa Millwall nie pozwalała przeciwnikom na pokonanie swojego goalkeepera, tym ciekawiej zapowiada się ich konfrontacja z najlepszym atakiem ligi - najwięcej goli (73) w Championship (i najwięcej celnych strzałów - 276) jest bowiem dziełem The Whites. Dodać równiez należy, że aby w tym sezonie pokonać naszych graczy, trzeba im strzelić co najmniej dwa gole. 
Leeds United grało ostatnio w kratkę, choć z pewnoscia efektowne zwycięstwo 4-1 z ekipa Nottingham Forest wszystkim poprawiło nastroje. 
Wielkich zmian w składach obu ekip nie należy się spodziewać. W Millwall za kartki nie wystapi (podobnie jak przed tygodniem) Alan Dunne, a zamiast niego zagra zapewne Jack Smith. Nieobecni będa także Darren Purse i Jimmy Abdou. 
W barwach Pawii nie ujrzymy z pewnoscia pauzujacego za czerwona kartkę Billy'ego Payntera. 
Niezależnie od faktu, że będzie to pojedynek odwiecznych rywali, w którym nikt nie odstawi nogi, trzeba będzie po jego zakończeniu zatrudnić zapewne dodatkowych fizjoterapeutów i masażystów. Spotykaja się bowiem dwa najczęsciej faulujace zespoły - do tej pory gracze Leeds faulowali 474 razy, Millwall - 470. 
Zwycięstwo pozwoli z większym spokojem dograć sezon zasadniczy do końca, a w przypadku braku awansu na 2 miejsce przygotować się do baraży. Ewentualna porażka spowoduje dalsze spłaszczenie tabeli od miejsca 5 do 12. 
Mecz w Londynie obejrzy komplet widzów, wsród których będzie także grupa zagorzałych fanów Pawii. 
Oby powrót do Yorkshire był radosny! C'mon Leeds!

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED