We wtorek odbędzie się kolejna, 41 seria spotkań nPower Championship. Po wyjazdowej porażce z FC Millwall Pawie jada do Derby, na mecz z miejscowymi Baranami. Przypomnijmy na wstępie, że pierwszy mecz pomiędzy tymi zespołami w obecnym sezonie, rozegrany na Elland Road, wygrali gracze Derby County, którzy w grudniu plasowali się na 4 miejscu w tabeli.
W składzie gospodarzy może zabraknać kontuzjowanego w ostatnim spotkaniu z Coventry Deana Leacocka. Nie zagra z pewnoscia wciaz leczacy uraz lewy obrońca Gareth Roberts. Dostępni dla trenera Nigela Clougha będa za to już Russell Anderson i Miles Addison.
Do składu Leeds moga z kolei wrócić lekko kontuzjowani McCartney i Watt. Wydaje się, że jesli McCartney będzie w pełni sił, to on zagra na lewej obronie, a na prawa powróci Eric Lichaj.
Leeds United przegrało swoje ostatnie dwa mecze wyjazdowe, nieco psujac swój dobry wyjazdowy bilans. Dużo gorzej jednak w ostatnich tygodniach spisuja się gracze Derby, bowiem wygrali ledwie trzy ze swoich ostatnich 22 spotkań, a jeden sposród ostatnich siedmiu.
Nie jest to jednak łatwy przeciwnik dla The Whites - przegralismy z Derby trzy ostatnie mecze, w czterech z szesciu nie strzelajac gola. Nasi zawodnicy musza uważać w obronie na wszystkich graczy Derby, bowiem 51 zdobytych przez te ekipę goli jest dziełem aż 18 zawodników (największa liczba w lidze).
Chcac jednak liczyć się w dalszej walce o awans, ten mecz trzeba wygrać. Tracić punkty będa jeszcze zapewne wszyscy, a na pewno któres z druzyn grajacych ze soba w najbliższej rundzie - Watford - Norwich, Swansea - Hull czy Nott'm Forest - Burnley.
Oby wtorek był szczęsliwszy od minionej soboty!











