Obniżka formy drużyny Leeds United trwa. Po wyjazdowych porażkach i remisie u siebie z Ipswich Town, kolejny ligowy mecz i po raz kolejny brak zwycięstwa. Ostatnie 6 naszych spotkań to 1 zwycięstwo, 2 remisy i 3 porażki. Ostatnie 11 spotkań to tylko 3 wygrane i aż 4 porażki, co daje zdobyte 13 punktów na 33 możliwe. Trzeba przyznać że to bilans adekwatny raczej dla zespołów z dołu tabeli, a nie drużyny ubiegajacej się o awans. Na mecz z ekipa Watfordu do składu powrócili kontuzjowani ostatnio McCartney i Snodgrass. Na srodku pomocy Grayson postawił na trójkę Howson, Johnson, Kilkenny, w ataku za lekko kontuzjowanego Becchio od poczatku meczu widzielismy Sommę. 
Pierwsza połowa spotkania to przewaga Pawii, ale niestety nie przyniosło to efektu bramkowego. Najlepsza sytuacja dla The Whites stworzona została przez Snodgrassa, którego podanie w 40 minucie dotarło w polu bramkowym do Gradela, ale jego uderzenie na bramkę Loacha wyladowało na poprzeczce, wracajac w pole karne gosci. Somma blokowany przez Martina Taylora nie zdołał już uderzyć do bramki. 
Po przerwie już w 10 minucie drugiej połowy Grayson wzmocnił nasza silę ataku, za Kilkenny'ego wprowadzajac do ataku Luciano Becchio. Po dalszych 12, nasz zespół wrócił jednak do ustawienia 4-5-1, gdyż za Sommę na placu gry zameldował się Barry Bannan. I to dzięki temu zawodnikowi padły gole dla Leeds w tym meczu. 
Już w 72 minucie po jego wrzutce z rzutu wolnego Becchio piękna główka z 5 metrów skierował piłkę do siatki, wyprowadzajac Leeds na prowadzenie. 
A wskazać należy, że i goscie mieli swoja szansę, gdy w przy stanie 0-0 Don Cowie zmarnował szansę stworzona mu przez Danny'ego Grahama, uderzajac w słupek. 
Prowadzenie Leeds spowodowało oczywiscie ataki graczy Watfordu. Gola wyrównujacego zdobył w 77 minucie Lee Hodson, i było to jego pierwsze trafienie w karierze. Obrońca gosci pozostał kompletnie niepilnowany na 7 metrze i wykorzystał daleka wrzutkę z boku boiska. Wkrótce po tym, po kolejnej centrze Bannana i główce w strone bramki Watofrdu powstało spore zamieszanie na linii bramkowej gosci, a częsć naszych graczy protestowała, reklamujac zagranie piłki ręka. Gra toczyła się jednak dalej, a w 85 minucie z boiska musiał zejsć ponownie kontuzjowany Becchio (za niego wszedł McCormack). Na 4 minuty przed końcem do naszej siatki trafił niestety Weimann. McCartney z Brombym zaczęli się wzajemnie kopać 16 metrów od bramki Schmeichela, piłka trafiła w nasze pole karne, gdzie Graham ogral próbujacego ratować sytuacje O'Briena, podał do Weimanna i ten strzelił gola. Całe szczęscie, że w naszych wysiłkach zmierzajacych do uniknięcia kompromitacji pomógł nam gracz gosci - Deeney piękna główka po kornerze Bannana pokonał swojego goalkeepera, ustalajac wynik meczu na 2-2. 
Z cała pewnoscia remis to nie jest wynik, który satysfakcjonowałby zawodników, szkoleniowców, a przede wszystkim kibiców Leeds. Niestety jednak obniżka dyspozycji jest widoczna i choć nadal zajmujemy 6 miejsce w tabeli, to jest ono coraz bardziej zagrożone. Za nami bowiem sa drużyny Nottigham i Hull (strata 2 pkt.) oraz Millwall (4), Leicester i Burnley (5), a przed nami trudne spotkania z Reading (walczacym o bezposredni awans, 9 ligowych wygranych z rzędu), Crystal Palace (u uniknięcie spadku), Burnley oraz liderem i zapewne zwycięzca ligi QPR. Awansu do baraży przed sezonem z pewnoscia nikt trzezwo myslacy się nie spodziewał, w sytuacji jednak gdy większosć sezonu spędzilismy w czołówce, a Boxing Day nawet na 2 miejscu, szkoda byłoby nie poczuć znów smaku baraży o Premier League. 

LEEDS UNITED - FC WATFORD 2-2
Becchio 72, Deeney (samob.) 88 - Hodson 77, Weimann 86

United: Schmeichel, Lichaj, O'Brien, Bromby, McCartney, Kilkenny (Becchio 56, McCormack 85), Johnson, Snodgrass, Howson, Gradel, Somma (Bannan 68). 
Rez.: Higgs, Connolly, Naylor, Livermore.

Watford: Loach, Doyley , Taylor, Mariappa, Hodson, Eustace , Cowie, Jenkins (Drinkwater 32), Graham (Mingoia 89), Deeney, Sordell (Wiemann 68). 
Rez.: Buckley, Bennett, Bond, Whichelow.

Sędzia: K Woolmer

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED