W szkole zawsze powtarzano, że łatwiej jest zdobyć dobrą ocenę niż ją utrzymać. We wtorek Leeds United po raz pierwszy w historii wskoczyło na fotel lidera Championship, a już jutro nasi piłkarze staną przed pierwszą szansą na utrzymanie tej pozycji. Na The New Den niegościnne w ostatnich latach Millwall zrobi wszystko aby ograć The Whites i tym samym utrudnić i tak trudne zadanie. Początek meczu o 16:00, a jaka relacja w necie na pewno się znajdzie.
Historia ostatnich spotkań:
Przed meczem Leeds z Birmingham pisaliśmy, że drużyny te zwykły wygrywać na wyjeździe w meczach bezpośrednich. Zgoła inaczej wygląda sytuacja jeśli chodzi o Millwall. Londyńczycy mecze z United wygrywają tylko u siebie, przegrywając te na wyjazdach. 3 ostatnie mecze Leeds na The New Den kończyły się zwycięstwami gospodarzy, tak było jesienią 2014, 2013 i 2012 roku, a ostatnie zwycięstwo Pawi na boisku Millwall miało miejsce wiosną 2012 roku, kiedy gola na wagę 3 punktów strzelił Ross McCormack. W międzyczasie jednak Leeds wygrało wszystkie 3 mecze rozgrywane z Millwall na Elland Road.
Sytuacja kadrowa:
Millwall:
Napastnik gospodarzy Lee Gregory nie zagra w jutrzejszym meczu po tym jak w derbowym meczu z QPR obejrzał bezposrednią czerwoną kartkę, a jego odwołanie zostało odrzucone.
Na The New Den nie zobaczymy jutro także Toma Elliotta (byłego piłkarza Leeds), który pauzuje ze względu na kontuzję.
Do dyspozycji trenera Millwall będzie natomiast Aiden O’Brien, który w trakcie meczu z QPR pauzował za kartki.
Leeds United:
Kontuzja, której w meczu z Birmingham nabawił się kapitan Pawi Liam Cooper okazała się niezbyt poważna i powinien być on do dyspozycji Thomasa Christiansena na jutrzejsze spotkanie..
Jesli jednak Cooper nie będzie w stanie zagrać być może zastąpić go będzie musiał Matthew Pennington, który jest coraz bliżej powrotu do składu po kontuzji.
W jutrzejszym meczu nie zagra Caleb Ekuban, który wciąż jest kontuzjowany.
Forma:
Remis, porażka, zwycięstwo, remis, porażka taką formę prezentuje obecnie w lidze Millwall. Niby nic szczególnego, ale pamiętać trzeba, że beniaminek Championship grał ostatnio z naprawdę trudnymi rywalami, jak Wolves i Ipswich, które jako jedyne ostatnio pokonały Londyńczyków. Własnie Ipswich jako jedyne ograło Millwall na The New Den i to po szalonym meczu, w którym padło aż 7 bramek (było wtedy 3:4).
A Leeds? No to trochę się pochwalimy. 5 ostatnich spotkań, to 5 zwycięstw i bilans bramkowy 16:1!
Trzy ostatnie mecze:
Millwall: 2:2 z QPR, 0:1 z Wolves, 4:0 z Norwich.
Leeds: 2:0 z Birmingham; 5:0 z Burton; 2:0 z Nottingham.
Głos redakcji:
Makumb:
Wszystkie negatywne serie z ostatnich lat drużyna Christiansena wysyła w tym roku do lamusa. Mam nadzieję, że nie inaczej będzie z serią 3 kolejnych porażek na The New Den. Jesli nasi piłkarze zagrają jutro tak jak z Burton, lub chociaż tak jak z Birmingham, to o wynik jestem spokojny. Millwall jest beniaminkiem tej ligi i z 3 drużyn, które jeszcze rok temu grały w League One Londyńczycy plasują się idealnie po środku, gdzie Sheffield United jest niekwestionowanym liderem, a Bolton to definitywny outsider. Wszelkie jednak takie kalkulacje wezmą w łeb kiedy na The New Den rozebrzmieje pierwszy gwizdek sędziego, wtedy ważne będą tylko celne podania i strzały oraz udane interwencje w obronie, a tych Leeds powinno mieć znacznie więcej. Za strzały odpowiadać będzie zapewne Lasogga i pomocnicy, wśród których niekwestionowanym liderem zdaje się być Saiz, bez którego obecnie ciężko wyobrazić sobie nasz skład. Jedynym ofensywnym pomocnikiem, który dotychczas każdy mecz rozpoczynał od 1 minuty jest Pablo Hernandez, którego Christiansen bardzo ceni. Skrzydłowymi natomiast nasz trener rotuje i nie sposób przewidzieć, na którego się tym razem zdecyduje. Taka sytuacja miesza w głowach nam kibicom, ale jeszcze bardziej trenerom drużyn rywali i bardzo dobrze! Osobiście mylę, że tym razem na ławce usiądą Hernandez i Roofe, a na skrzydłach zobaczymy Alioskiego, który w meczach wyjazdowych prezentuje się lepiej niż na Elland Road oraz Stuarta Dallasa, który dając świetne zmiany wyraźnie pokazuje, że zasłużył żeby zagrać od pierwszej minuty.
To będzie najtrudniejszy mecz z ostatnich kilku i obawiam się, że tym razem możemy nie utrzymać czystego konta. Jednak Leeds jutro wygra. Ja stawiam na 2:1 dla Pawi.
Forza Leeds!
Adamos:
Jestem ciekaw składu, jaki na ten mecz tak istotny dla fanów wystawi Thomas Christensen. Wydaje się, że zastosuje rotację, mając na uwadze że i w przyszłym tygodniu gramy co trzy dni, ale moim zdaniem dotyczyć to będzie głównie pomocy. Odpoczął ostatnio Alioski, nie zdziwiłbym się gdyby teraz nie zagrał Hernandez, Roofe lub Phillips. Linia defensywna, o ile nie będzie kontuzji, nie powinna się zmienić, podobnie - jeśli Lasogga nie zostanie do meczu ojcem, z pewnością zagra od początku. Jeśli United zagrają w Londynie swoje, to powinno być dobrze. Nowy styl Leeds to wciąż zaskoczenie dla rywali i piłkarze beniaminka z całą pewnością nie dadzą rady powstrzymać ofensywnej armady Leeds. Będą 3 punkty i lider nadal będzie na Elland Road!
Komentarze
strzały 20-1 i celne strzały 6-0 dla Millwall.
Link do statystyk z meczu
http://www.skysports.com/football/millwall-vs-leeds/stats/374712