Rozgrywki Sky Bet Championship zaczynaja nabierac większego tempa. Dzisiaj wieczorem Leeds United zagra na wyjeździe ze spadkowieczem z Premier League Swansea City. Będzie to pierwsze starcie obydwu ekip od lutego 2011 roku, kiedy zmierzjaące do Premier League Swnasea pokonało Leeds 3-0. Co ciekawe, ostatni raz Leeds na Liberty Stadium wygrało w kwietniu 1964 roku. Drużyna Dona Revie pokonała wtedy Łabędzie 3-0 a kilka tygodni później świetowała awans do pierwszej ligi. Zarówno Graham Potter jak i Marcelo Bielsa na swoich konferencjach prasowych nie szczędzili pochwał sobie nawzajem, ale można byc pewnym, że o 20:45 na Libety Stadium uprzejmości ze strony piłkarzy nie zobaczymy.

SWANSEA

W piątek Swansea straciło pierwsze w tym seoznie punkty remisujac bezbramkowo z Birmingham. Przeciwko drużynie Garry'ego Monka nie zagrał kontuzjownay bramkarz Kristofer Nordfeldt i także dzisiaj Norweg nie będzie mógł zagrać. Poza tym cały czas kondycję odbudowuje Leroy Fer, a innych problemów w składzie Potter nie ma.

LEEDS UTD

Straty punktów przez Swansea i Aston Ville oznacza, że po trzeciej serii spotkań Leeds jest jedyną ekipą na zapleczu Premier League legitumującą się kompletem punktów. W tabeli Pawie ustępują jedynie grającemu raz więcej Middlesborough. Przeciwko Swansea nie zagra na pewno Pontus Jansson. Szwed doznal urazu pleców i nie uczestniczył we wczorajszych zajęciach. Od dłuższego czasu poza grą są Adam Forshaw i Stuart Dallas. Marcelo Bielsa zdradził, że nie ma żadnych problemów ze zdrowiem Kemara Roofe'a i Samu Saiza.

GŁOS REDKACJI

Piękny, choc póki co wciąż krótki, sen kibiców Leeds United trwa nadal. Przerwać go mogą 3 najbliższe spotkania. Najpierw Pawie czekają dwa dalekie wyjazdy, a później superstarcie z Middlesborough, które zapowiada się jako mecz na szczycie. To jednak za 10 dni. Wcześniej The Whites odwiedzają stadion spadkowicza z Premier League. Przed startem sezonu obstawiałem, że Łabędzie będą najmniej groźną z drużyn w zeszłym sezonie grających szczebel wyżej. Graham Potter bardzo dosadnie odmłodzil skład i wydaje się, że dobrze go zaadaptował do warunków panujących w Championship. Swansea do tej pory nie mialo specjalnie trundych spotkań, a teraz trafiają na drużynę, z którą chyba nikt w tej lidze w chwili obecnej grać nie chce. Szturm Leeds dalej. Pawie nie puszczając z tonu. Dalej imponują tempem gry, dalej zachwycają wspaniałą organizacją gry i gra piłką. wydaje mi się jednak, że Potter znajdzie jakis sposób na zatrzymanie Saiza, Klicha, Roofe'a i resztę i gospodoarze wywalczą na własnym stadionie jeden punkt.

 

Komentarze  

#4 Paw 2018-08-21 21:39
olsson to duzo dymu robil z przodu. ogolnie dobry punkt pokazalismy charakter czyli to czego nam brakowalo w tamtym sezonie. bielsa mega improwizowal ze srodkiem obrony lada chwila pewnie ratowal tam bedzie nas shaughnessy ktory jest po dlugiej kontuzji. swietnie pokazal sie shackleton bpf nam uratowal dupe 2x mielismy triche szczescia wywozac stamtad punkt ALE gralismy w swansea u spadkowicza ktory ma dosc solidna pake na championship moze najslabsza ze spadkowiczow ale wciaz silna. beda zmiany na norwich ktore gra slabo choc nie mozemy miec dziur na srodku obrony bo maja z przodu rhodesa. cos bielsa do soboty musi wykombinowac. strata phillipsa sie nie przejmuje bo mamy bakera mysle ze da rade. roofe z przodu dalej konsekwentnie sie sprawdza i mamy w razie wu bamforda ktory dzis przeprowadzil swietna akcje przy golu hernandeza. gdy trzeba bedzie zluzowac roofea bedzie mega niebezpieczny
#3 krzynek 2018-08-21 21:33
Cytuję BAX:
...i podziękować Olssonowi, że był dzisiaj naszym 12-tym zawodnikiem :)

to szkoda, że dał asystę na 2-1 :D
#2 BAX 2018-08-21 21:15
...i podziękować Olssonowi, że był dzisiaj naszym 12-tym zawodnikiem :)
#1 krzynek 2018-08-21 20:42
Pierwszy kij wsadzony w szprychy. Ogólnie lepsze wrażenie zrobiło Swansea. To, że my zagraliśmy słabiej to jedno,ale trzeba przyznać, że Potter świetnie rozpracował rywala. Gospodarze bardzo dobrze poukładni. Odcinali od podań Roofe'a, wyłaczyli z gry Saiza. Fer zdominiał środek, McBurnie rozbijał naszą obronę bez żadnego stopera. Ten punkt trzeba uznać za sukces.

You have no rights to post comments