Po 10 dniach od meczu ze Swansea do gry wracają piłkarze Leeds United. W soobtę o godzinie 16 na Elland Road Pawie podejmą zmierzające do League One Bolton Wanderers. Transmisje z tego wydarzenia przeprowadzi stacja Eleven Sports.
LEEDS UTD
W ubiegły weekend Leeds pauzowało i brak gry Pawi wykorzystały ekipy Sheffield United i Norwich City, które wygrały swoje spotkania i zepchnęły The Whites na 3 miejsce w tabeli. 10 dni przerwy częśc graczy poświęciła na odpoczynek i ładowanie baterii, a z kolei ci, którzy w ostatnich tygodniach grail mniej, nadrabiali zaleglości na Thorp Arch. Przeciwko Swansea więzadała w kolanie uszkodził Kemar Roofe, który będzie pauzował od 4 do 8 tygodni. Po dwóch meczach w U-23 do pierwszej drużyny w weekend wróci Stuart Dallas, który usiądzie na ławce przeciwko Boltonowi. Cały czas pauzują Barry Douglas, Adam Forshaw, Gaetano Berardi i Jack Clarke. Marcelo Bielsa w trakcie czwartkowej konferencji prasowej zapowiedział już skład, w jakim Leeds rozpocznie sobotnie spotkanie. Jedyną zmianą będzie wprowadzenie Tylera Robertsa w miejsce kontuzjowanego Roofe'a. Na debiut z pewnością ma nadzieję Izzy Brown, którt ostatnio grał regularnie w meczach młodzieżówki bez żadnych problemów zdrowotnych.
BOLTON
Sytuacja w drużynie Phila Parkinsona jest co najmniej nieciekawa. Kłusaki obecny sezon zaczęły obiecujaco, ale im dalej w las, tym coraz gorzej. Obecnie Bolton jest na autostradzie do League, a mniej punktów uzbierało jedynie Ipswich Town. Do 21 Reading Bolton traci 3 punkty. W ubiegły weekend The Trotters nie pauzowali, ale na pewno tamtej kolejki nie wspominają najlepiej, gdyż dostali srogie lanie od Norwich. Phil Parkinson na Elland Road nie będzie mógł zabrać kontuzjownaego bramkarza Ben Alnwicka oraz obrońców Jacka Hobbsa, Andy'ego Taylora i Lucę Connella. Pod znakiem zpaytania stoją występy Marca Wilsona i Gary'ego O'Neila.
GŁOS REDAKCJI
Nie oszukujmy się, sobotnie spotkanie z Boltonem nie może się zakończyć inaczej jak zycięstwem Leeds. Co więcej, kibice The Whites będą oczekiwali przekonującego zwycięstwa. Pomóc w tym może z pewnością Patrick Bamford. Wychowanek Chelsea w tym sezonie już dwukrotnie pokonywał bramkarza Kłusaków. Teraz jego celem z pewnościa będzie ponowne polepszenie swojego dorobku strzeleckiego na Boltonie. Rywala jednak lekcewżyć nie można. Bolton swoim twardym, staroświeckim, ale bardzo ambitnym futbolem potrafi sprawić problem każdej drużynie w Championship. Przekonali sie o tym The Peacocks, którzy w pierwszym spotkaniu w Boltonie męczyli się niemiłosiernie. Marcelo Bielsa w czwartek mówił, że jego podejście do meczu i zwycięstw jest mierzone w trzech etapach. Po pierwsze chce wygrać, po drugie jak juz wygra, to chce zdominować rywala. Jeśli te dwa element zostaną spełnione, to wtedy Argentyńczykowi zależy na jak najwyżsyzm zwycięstwie. Do tej pory w tym sezonie Pawie różnica większą niż 2 bramki wygrali ledwie dwa razy. Bardzo przydałoby się na rokładzie jakieś wyższe zwycięstwo niż, do których się przyzwyczailiśmy do tej pory. Jeśli nie przedostatnia drużyna w tabeli na Elland Road, to kto może się do takiego wysokiego zwycięstwa przyczynić? Pawie ten mecz wygrają pewnie. Katem ponownie będzie Bamford, a swój debiut zaliczy Izzy Brown.
Komentarze
Natomiast obrona cały czas do dupy, taki Bolton ich obnażał w I połowie aż zal było patrzeć.
Przyjedzie WBA i znowu będzie problem...
Widać, że to klasyczny napastnik. Idzie na pile, nie kalkuluje, szuka sobie okazji i sporo strzałów oddaje. Dzisiaj chyba miał z 5 w światło bramki. Trochę gorsza dyspozycja bramkarza i miałby więcej jak jednego gola.