W ostatnich latach co roku, w lecie dokonuje się swoista przemiana Leeds United, w końcu sytuacja wymuszała duże zmiany spowodowane awansem/brakiem awansu, lub zmianą menedżera. Nie inaczej jest i tym razem. W końcu mamy nowego menedżera, który ma prawo poukładać klub na swoją modłę. Co więcej mamy też „nowych” właścicieli, którzy dopiero teraz mogą w pełni pokazać jaki mają pomysł na rozbudowę klubu i w którą stronę chcą podążać.

Opis procesu zmian rozpocznę od opisania działań panów z GFH Capital. Więc ostatnio informowaliśmy Was o tym, że Legenda Leeds United Peter Lorimer został mianowany Pierwszym Ambasadorem klubu (więcej o tym fakcie można przeczytać TUTAJ). W ostatnich dniach podobna funkcja została powierzona innemu byłemu piłkarzowi znanemu z występów na Elland Road i tak Drugim Ambasadorem klubu został Dominic Mateo. Ten 39-letni były obrońca w ostatnim czasie był przymierzany nawet do objęcia schedy po Neilu Warnocku i już wtedy mówił, że nie wyklucza przyjęcia jakiejś funkcji w klubie, ale na pewno nie zostanie nowy menedżerem The Whites. Mateo ostatnio był komentatorem wydarzeń na Elland Road w Yorkshire Evening Post, a przez ostatnie lata wypracował sobie świetny kontakt z kibicami. To właśnie współpraca z kibicami Leeds United ma być głównym zajęciem nowo mianowanego Ambasadora klubu.

Na tym jednak nie koniec zmian. Ken Bates z dniem 30 czerwca bieżącego roku ustąpi ze stanowiska Prezesa klubu. Brzmi dobrze? Otóż nic bardziej mylnego. Gdyż z dniem 01 lipca ten sam pan zostanie Prezydentem klubu i to na okres 3 lat. Przyznać trzeba, że pan Bates wie jak się ustawić i właśnie zaklepał sobie ciepłą posadkę na 3 kolejne lata.

Teraz jednak będzie bardziej pozytywnie, gdyż przejdę do przebudowy, którą planuje Brian McDermott. O tym, że Leeds potrzebuje wzmocnień nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Rozpisał się o tym Krzynek (TUTAJ), a i ja wcześniej dałem upust spekulacjom transferowym (TUTAJ). Stwierdzić jednak należy, że rewolucja, którą przeprowadza nasz nowy menedżer dość mocno różni się od tych, które w przeszłości zafundowali nam Simon Grayson i Neil Warnock. McDermott zaczą swoją rewolucje od zatrudnienia Jon Goodman jako trenera od przygotowania fizycznego (o czym pisaliśmy TUTAJ) oraz od wizyty na meczu rezerw i ściągnięcia z powrotem młodych, wypożyczonych do innych klubów piłkarzy (o czym informowaliśmy TUTAJ). Czego efektem jest fakt opracowanie indywidualnego programu zajęć dla każdego z piłkarzy z osobna oraz fakt, że do kadry meczowej na mecz z Watfordem włączeni zostali tacy zawodnicy jak Dominic Poleon (ostatnio wypożyczony do Sheffield United), Zac Thompson (ostatnio wypożyczony do Bury), czy Ross Killock (ostatnio drużyna rezerw). Na tym jednak nie koniec, bo oto dowiadujemy się, że Brian McDermott zażądał wprowadzenia zmian na Troph Arch i Elland Road, które mają ułatwić pracę jemu i piłkarzom. Planuje się m.in. dopasowanie wymiarów Troph Arch i Elland Road oraz wydzielenie małego parkingu na samochody piłkarzy, tak aby wszyscy zatrzymywali się w jednym miejscu. Wszystkie te działania zmierzają ku normalizacji i pokazują, że za McDermotta czeka nas bardziej profesjonalne Leeds United.

Na zakończenie słów kilka o wspomnianych transferach. W przeciwieństwie do Neila Warnocka, któremu obojętne było kiedy pozyska zawodnika i Simona Graysona, który opierał drużynę w głównej mierze na krótko-terminowych wypożyczeniach, McDermott chce pozyskać piłkarzy jak najszybciej. Jeśli to będzie możliwe chciałby zakontraktować nowych graczy jeszcze przed okresem przygotowawczym tak aby mieć ich do dyspozycji przez cały czas treningów. Nazwisk jak na razie nie mogę podać, gdyż (tak jak inni kibice) ich nie znam, mogę natomiast poinformować, że nasz menedżer poinformował wczoraj Yorkshire Evening Post o tym, że przekazał władzom klubu listę 6-7 zawodników, których chciałby pozyskać w pierwszej kolejności.

Przyznać trzeba, że po prowizorce, którą zafundowali nam poprzednicy McDermotta działania naszego nowego menedżera napawają optymizmem, że tym razem faktycznie na Elland Road może być NORMALNIEJ. Miejmy nadzieję, że ta normalizacja i stabilizacja, a także solidnie przepracowany okres przygotowawczy (oraz wykonane ćwiczenia zalecone przez Jona Goodmana) natchną naszych piłkarzy i pozwolą zrealizować jasno określony - przez nich samych i Briana McDermotta - cel, którym w przyszłym sezonie będzie „Awans do ligi, która Leeds United słusznie się należy!

Komentarze  

#12 paw 2013-05-11 20:14
zreszta zostawial on ich bodaj na 3 czy 4 miejscu w tabeli
#11 paw 2013-05-11 20:09
Cytuję krzynek:
i takie CP przed sezonem kupiło trzech ludzi wydając na nich mniej nawet od nas. Przy okazji zmieniło tez trenera, który odmienił tę ekipę i z druzyny walczącej o utrzymanie, uczynił być może przyszłego członka EPL. Brak głupio gubionych punktów, dobre przygotowanie, kilka jakościowych wzmocnień i w przyszlym sezonie możemy być nowym CP. Możemy co nie oznacza, że będziemy, bo w tej lidze się na prawdę dziwne rzeczy dzieją

hm nie do konca jest tak jak mowisz, dougie freedman ich poprzedni menedzer praktycznie od podstaw skleil druzyne ktora holloway teraz wprowadzil do barazy, w srodku sezonu podkupil go bolton i malo braklo a z koncowki ligowej tabeli wprowadzilby i ich do barazy. a obecne palace to jego zespol.
#10 adamos_6 2013-05-09 21:55
a ja uważam że nawet z tym składem mieliśmy szanse przynajmniej na baraże
zabrakło nam 7 punktów, a więc trzy mecze których nie wygraliśmy... a takich które powinniśmy i mogliśmy było wiele więcej; nie mieliśmy po prostu na to szans z pseudotaktyką NW
Bates przyznał w jednym z wywiadów że Warnocka chciał wywalić już w październiku, ale nie mógł z uwagi na zapisy umowy negocjacyjnej z GFH

nie zgodzę się też z negatywną oceną Graysona i Warnocka co do transferów... Grayson chciał kupić wielu, i to wcześnie, jednak nie mógł się doprosić kasy; natomiast NW również miał plany zakupowe (że wspomnimy Warda latem czy Burke'a zimą), ale także kasy było zbyt mało, i za długo to wszystko trwało, aż GFH zatwierdzi wydatek
#9 zaku.1928 2013-05-07 19:08
Z tą różnica że Crystal Palace trafiło też na duże talenty jak Bolasie ,Parr , Williams i oczywiście Zaha (który pod wodzą SAF może stać się jednym z najlepszych angielskich piłkarzy ) oraz wybrało na trenera Holloway'a który preferuje ofensywny styl gry ( Blackpool grające 4-3-3 to samo dzisiaj gra CP) .
My za to mieliśmy skapego Batesa , grającego kick n rush NW oraz przeplaconych weteranów. Ta liga przypomina trochę polskie bagno zwane Ekstraklasa , tu beniaminek może zostać zwycięzca ligi a spadkowicz z PL wyrażać o dno. Nie trzeba cudów tylko dobrego i szerokiego składu , trenera i oczywiście trochę szczęścia.
Nie trzeba też płacić 40K tygodniowki swoim gwiazdą tak jak to robią Lisy , tylko odpowiednio wzmocnić zespół (z ciekawostek dodam że podobno jak Blackpool weszło do PL to żaden gracz nie dostawał więcej niż 10k na tydzień).
#8 Odrzak 2013-05-07 18:10
Myślę , że trzeba poczekać na to jak kadra będzie wyglądać. Osobiście stawiam na to ,że jak nie odejdą kluczowi gracze i się wzmocnimy to będziemy w pierwszej szóstce.
#7 krzynek 2013-05-07 13:46
i takie CP przed sezonem kupiło trzech ludzi wydając na nich mniej nawet od nas. Przy okazji zmieniło tez trenera, który odmienił tę ekipę i z druzyny walczącej o utrzymanie, uczynił być może przyszłego członka EPL. Brak głupio gubionych punktów, dobre przygotowanie, kilka jakościowych wzmocnień i w przyszlym sezonie możemy być nowym CP. Możemy co nie oznacza, że będziemy, bo w tej lidze się na prawdę dziwne rzeczy dzieją
#6 aea 2013-05-07 12:11
Cytuję sherm:
Zgadzam się Makumb z Tobą. Najważniejsza jest stabilizacja. Awansu i tak nie wywalczymy, bo nie wiem czy zauważyliście, ale od 3 lat, kiedy gramy w Championship to nie byliśmy nawet blisko awansu.

a kto przypuszczal, ze takie Southampton czy Norwich po spadku do L1 zaliczą 2 awanse z rzędu? Albo ze w tym sezonie takie Crystal Palace będzie wysoko ktore zwykle bronilo sie przed spadkiem. Sport to sport, nieprzewidywaln a rzecz. Jednak ja tez bym sie na nic nie napalal, niech Brian buduje nowy team i dostanie na to sporo czasu. Jesli mamy wejsc do EPL i zlceciec z niej po sezonie to lepiej wejsc tam za 2 lata na stale.
#5 aea 2013-05-07 12:07
u nas z upadkiem klubu w 2004 roku upadl tez poziom szkolenia. Mysle, ze od lat mocny sztab to jest to czego tu brakuje. Wierzę, ze wreszcie mamy wlasciwego czlowieka na wlasciwym miejscu i poukłada to. Sporo nowoczesnosci pokazal w Rrading, co moze rozbudzic apetyty.
#4 sherm 2013-05-07 12:02
Każdy może z każdym wygrać i przegrać - drużyna, która nie zdominuje tych rozgrywek przynajmniej przez jakiś czas, a później nie będzie grała w miarę stabilnie nawet w przypadku awansu poleci z hukiem z powrotem po roku. To jest liga, w której trzeba zbudować stabilny klub z w miarę szeroką kadrą wynoszącą przynajmniej 18 zawodników, którzy mogą grać jako "pierwszy skład". A to ciężko osiągnąć w jeden sezon.
#3 krzynek 2013-05-07 11:45
a ja się nie zgodzę, że nie mamy szans na awans. Z takim składem owszem, nic nie zwojujemy, ale przy paru dobrych wzmocnieniach nasze szanse wzrosną.
Ta liga jest popierdolona, tutaj sukces od porażki dzieli bardzo cienka linia. Każdy może wygrać z każdym i czasami bardzo duzo zalezy od szczęścia. Nie mniej jednak w tym sezonie nie zabrakło nam szczęścia, tylko jakości, która, mam nadzieję, pojawi się w lipcu. Trzeba stawiać sobie wyższe cele niż pierwsza 10.
To, żeby się nie napalać, to już osobna kwestia. Ja się spodziewam trudnego sezonu i walki o miejsca 5-8. wyższe miejsce byloby ogromnym sukcesem. jednak do dokłądniejszych rokowań trzeba by poczekać do transferów, bo z tym, co mamy teraz daleko nie zajdziemy. w sierpniu będzie można dokładniej ocenić nasze szanse
#2 sherm 2013-05-07 11:15
Ustabilizować ten klub, wprowadzać takich ludzi jak właśnie Poleon, dać szansę innym wychowankom na fundamencie jakim jest Kenny - Lees - Austin - McCormack + napastnik, którego na tą chwilę nie mamy, ale myślę, że kiedy Morrisson przygotuje się z zespołem, to coś z niego będzie. Zajmijmy w następnej kampanii miejsce w pierwszej dziesiątce z dużą przewagą nad strefą spadkową i ja osobiście będę zadowolony. Bo mam już naprawdę serdecznie dość tych ciągłych rozczarowań, szumnych zapowiedzi, za którymi nic nie idzie. Od dwóch sezonów jesteśmy bliżej spadku niż awansu, a w was stale ten hurra optymizm, którego ja za nic nie mogę zrozumieć!
#1 sherm 2013-05-07 11:15
Zgadzam się Makumb z Tobą. Najważniejsza jest stabilizacja. Awansu i tak nie wywalczymy, bo nie wiem czy zauważyliście, ale od 3 lat, kiedy gramy w Championship to nie byliśmy nawet blisko awansu. Jeśli już się uprzeć, to faktycznie, zajęliśmy 7 miejsce ze stratą dwóch punktów do playoff po awansie z L1. Tylko zauważcie jedną prawidłowość. Od dwóch sezonów gramy o awans. Byliśmy kolejno na 14 i 13 miejscu. Kiedy graliśmy o utrzymanie to zajęliśmy 7 pozycję.
Moim zdaniem nie jesteśmy drużyną na awans w przyszłym sezonie. Jeśli faktycznie mamy teraz rozsądny zarząd, który nie poleci na 2 miliony za każdego znakomicie zapowiadającego się piłkarza, to może na tym bazujmy.

You have no rights to post comments