Już w najbliższą sobotę 3 sierpnia kolejny sezon zacznie angielska Championship. Tym razem po raz pierwszy pod nową nazwą SkyBet Championship. Wraz z nowym sezonem nadchodzą nowe emocje. Po gruntownych zmianach na Elland Road w ostatnich miesiącach kibice Pawi patrzą na ten sezon z większymi oczekiwaniami niż miało to miejsce ostatnio.
Na początek podopiecznych Briana McDermotta czeka spotkanie na Elland Road z klubem, z którym żegnali nasz stadion w poprzednich rozgrywkach. Utrzeć nosa Pawiom postara Brighton & Hove Albion z nowym trenerem.
W Leeds wraz z końcem poprzedniego sezonu pożegnano się z kilkoma zawodnikami, którzy nie pełnili niemal żadnej roli w klubie. Latem przyszło do nas także 3 nowych graczy. Z trójki nowicjuszy największą szansę na debiut od pierwszej minuty ma Luke Murphy. Noel Hunt i Matt Smith zapewne usiądą na ławce rezerwowych. Brian McDermott przy ustalaniu składu będzie musiał pominąć wciąż kontuzjowanych Sama Byrama, El Hadjiego Dioufa i Jamiego Ashdowna. Senegalczyk ponad to i tak musiałby odpokutować czerwoną kartkę otrzymaną w ostatnim spotkaniu z Mewami podobnie jak Rudolph Austin. Skład Leeds najprawdopodobniej będzie wyglądał tak, jak w ostatnim sparingu przeciwko FC Nurnberg.
Wśród naszych rywali w stosunku do poprzedniego sezonu nastąpiła jedna znacząca zmiana. Gusa Poyeta na ławce trenerskiej zastąpił Oscar Garcia. Znaczących transferów Mewy raczej nie zrobiły. Co prawda wykupiono na stałe Matta Upsona, a także pozyskano ze Swansea Holendra Kemy'iego Agusteina, ale Amex Stadium opuścił Wayne Bridge, a także Stephen Dobbie.
Jutrzejsze spotkanie z trybun obejrzy w końcu ponad 35 tys. kibiców. Takiej frekwencji na ligowym starciu na Elland Road nie było od dawna. Spotkanie rozpocznie się o 16 czasu polskiego. Transmisji telewizyjnej nie będzie, ale przewidziana jest za to transmisja radiowa.
Komentarze
http://m.youtube.com/watch?v=5Xguet3c7TQ&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3D5Xguet3c7TQ
A mecz oglądało 33432 widzów :)
Chodziło mi o to, że praktycznie przed gwizdkiem zdobyliśmy bramkę gwarantującą zwycięstwo. Od początku wierzyłem w wygraną, w typerze obstawiłem przecież 2-1 dla nas:)
w zeszłym sezonie na otwarcie wygraliśmy z wolves
bramki z meczu
Btw obie zdobyte w prawie identyczny sposób , długa piłka na wysokiego , zgranie głową do wbiegajacego gracza i strzał
Pierwsza połówka ponoć była dobra, gramy piłką, walczymy. Atmosfera jest miażdżąca.
Gramy znowu 442 z diamentem w pomocy
Kenny - Peltier, Lees, Pearce, Warnock - Tonge, Murphy, Green - Varney, McCormack, Hunt.
Nie wiem tylko czy gramy 4-3-3, 4-4-2, czy jakoś inaczej.
Pozdrawiam serdecznie!
Bądźmy obiektywni panowie, proszę was o to. Nie jestem pesymistą, ani jakimś zaślepionym krytykiem. Nie nazwę się też realistą, bo byłoby to egoistyczne. Wyrażam moje zdanie, ale wydaje mi się, że w tym sezonie jesteśmy na tym samym poziomie co Huddersfield, Barnsley, czy Watford, bo z całym szacunkiem, ale włoski zaciąg z Udinese zbyt wiele im nie da.
Jeśli chłopaki dadzą z siebie wszystko, będą zostawiać serce na boisku i będą prezentowali w miarę przyjemny dla oka futbol kończąc na miejscach 9-13, to ja będę usatysfakcjonow any. Każde miejsce wyżej to będzie ogromny, nie wiarygodny wręcz sukces.
próbując by realistą nie widzę nas w barażach, będąc kibicem Leeds widzę nas w finale tych baraży :D
Znowu zaczynamy? Skupmy się na tym, żeby wygrywać mecze i grać piłkę, którą można oglądać. A jak w grudniu będziemy mieli mniej niż pięć punktów do baraży i będziemy grali w piłkę, a nie w futbol amerykański, to porozmawiamy o szansach na awans. Bo na tą chwilę to ja ich w tym roku nie widzę.
nawet jak przegramy, to pamietajmy, ze reading 2 lata temu przegrało chyba 5 z 7 pierwszych meczów :D
to by zwolniło miejsce w składzie dla kogoś nowego. Oby